Stocznie, Statki

Na północ od Szkocji trwała akcja poszukiwawcza po przewróceniu się statku. W niedzielę statki ratownicze biorące udział w poszukiwaniach zawrócono do bazy. W poniedziałek wbrew wcześniejszym doniesieniom mediów, pojawiła się informacja, że poszukiwania rozbitków wznowiono. Większość z ośmioosobowej załogi niewielkiego cementowca stanowili Polacy. Ośmiu członków załogi, zarejestrowanego pod banderą cypryjską, cementowca Cemfjord uznaje się za zaginionych. 

[Aktualizacja - 4.01.2015 r. g. 15:00]

Jak poinformował w niedzielę po południu portal BBC News,  powołując się na Coastguard, dotychczas unoszący się częścią dziobową nad powierzchnią wody kadłub cementowca Cemfjord całkowicie zatonął.  Poinformowano także, że ekipy ratunkowe odnalazły na północnym wybrzeżu Szkocji ponton, który mógł pochodzić z cementowca, co jednak nie zostało potwierdzone. [foto]

[Aktualizacja - 4.01.2015 r. g. 16:00]  

Pięć jednostek, które brały udział w akcji poszukiwania rozbitków z cementowca Cemfjord , w niedzielę zawrócono do baz. Jak informują szkockie służby, w panujących na Morzu Północnym niesprzyjających warunkach szanse odnalezienia kogoś przy życiu wiele godzin po katastrofie są znikome.

- Przeszukaliśmy, ile się dało. Cała nadzieja w helikopterze, który ma wielką przewagę, bo widzi obiekty i na lądzie, i na wodzie. Miejmy nadzieję, że jeszcze na coś trafią - powiedział telewizji BBC rzecznik morskiej służby ratowniczej Stewart Taylor.

Maritime and Coastguard Agency poinformowało też instytucję zajmującą się badaniem wypadków morskich - The Marine Accident Investigation Branch, która wkrótce rozpocznie prace dochodzeniowe.

Nie jest to oficjalnie potwierdzona informacja, ale polscy członkowie załogi Cemfjord pochodzą najprawdopodobniej ze Świnoujścia, Szczecina, Gdyni i Elbląga. Jak podała po południu TVP Info, cztery osoby z załogi cementowca pochodzą z Trójmiasta (w tym kapitan), dwie z województwa zachodniopomorskiego, jedna z centralnej Polski. Najmłodszy z marynarzy miał 24-lata. Armator, firma Brise z Hamburga, poinformował już rodziny przez swego przedstawiciela w Szczecinie.

[Aktualizacja - 5.01.2015 r. g. 9:00]  

Akcja ratunkowa na morzu nie została wznowiona ze względu na fakt, iż  szanse na odnalezienia kogoś przy życiu są znikome. Maritime and Coastguard Agency informuje przepływające w tym rejonie statki, aby prowadziły obserwację akwenu w celu poszukiwania przedmiotów pochodzących z cementowaca Cemfjord.

[Aktualizacja - 5.01.2015 r. g. 11:00]  

Portal Infomare.pl podał informację o kontynuacji poszukiwań załogi.

"Z informacji uzyskanych dziś w konsulacie RP w Edynburgu wynika, że poszukiwania rozbitków m/s Cemfjord  nadal trwają. Warunki pogodowe są dziś lepsze od tych jakie panowały przez ostatnich kilka dni. Jak powiedziała w rozmowie z naszym portalem Konsul Generalny RP w Edynburgu, Anna Dzięciołowska prawdopodobnie dziś podjęta zostanie próba wejścia ekipy nurków do wraku zatopionego statku."

[Aktualizacja - 5.01.2015 r. g. 13:00]

Jak w rozmowie ze stacją TVN24, powiedziała polska konsul w Edynburgu Anna Dzięciołowska, akcja poszukiwawczo - ratunkowa po katastrofie u wybrzeży Orkadów w północnej Szkocji trwa, ale odbywa się nie na morzu, a w powietrzu. 

- To nie jest tak, że Brytyjczycy zakończyli akcję poszukiwawczą. Nad tym terenem ciągle latają dwa-trzy helikoptery. Akcja ma wciąż status "search and rescue" i zapewne dopiero dzisiaj zmieni się w akcję wydobywania (wraku) - dodała polska dyplomatka. Zwróciła uwagę na to, że poszukując rozbitków ludzie uczestniczący w akcji muszą uważać też na swoje życie i zdrowie i dlatego - choć "są emocje" - "należy wierzyć w rozsądek i opanowanie służb ratowniczych".

Polska konsul powiedziała też, że na miejscu pojawili się w niedzielny wieczór płetwonurkowie, wśród nich jeden Polak. Być może wkrótce uda im się wejść do wnętrza zatopionego wraku. Dostała też informacje o tym, że "po południu" w poniedziałek wspólne oświadczenie w sprawie poszukiwań wydadzą służby ratownicze i policja.

[Aktualizacja - 5.01.2015 r. g. 14:30]

Służby ratownicze potwierdziły, że odnaleziony w dniu wczorajszym na północnym wybrzeżu Szkocji ponton nie pochodzi ze statku Cemfjord

Artykuł:

Portal Morski, jako pierwszy z mediów w Polsce i za granicą, uzyskał ogólne potwierdzenie od polskiego, mającego siedzibę w Szczecinie, agenta załogowego niemieckiego armatora Brise, że - w chwili zaistnienia wypadku - na statku Cemfjord była polska załoga. Niektóre źródła (np. BBC) późnym wieczorem w sobotę uściślały, że w ośmioosobowej załodze statku Cemfjord  było siedmiu Polaków i jeden obywatel Filipin. [ Uaktualnienie z godz.: 24:00 - Armator potwierdził, że na statku znajdowało się siedmiu Polaków i jeden Filipińczyk ].

Do północy z 3 na 4 stycznia nie było informacji o tym, by odnaleziono któregokolwiek z marynarzy.

Częściowo zatopiony kadłub statku, z wystającą pionowo do góry częścią dziobową, zauważono z promu przepływającego przez cieśninę Pentland Firth (między głównym lądem Szkocji, a Wyspami Orkney), ok. 10 mil morskich na wschód od szkierów Pentland Skerries w sobotę, 3 stycznia, po godz. 14:00. Przewrócenie statku, w połączeniu z faktem, że nie odnotowano wezwań o pomoc z niego, może świadczyć o tym, że doszło do tragedii, w której statek przewróćił się lub zaczął tonąć tak nagle i szybko, że nie zdążono z jego pokładu wysłać sygnału Mayday. Skoro akcję poszukiwawczo-ratowniczą rozpoczęto dopiero po natknięciu się na wrak - po dobie - może to oznaczać, że zawiodły także automatyczne systemy uruchamiające nadawanie takiego sygnału, w tym system GMDSS i pławy EPIRB*.

Ostatnia potwierdzona obserwacja statku (płynącego bez problemów), na podstawie sygnałów AIS, pochodzi z piątku, z godz. 13:00. Pogoda w rejonie ostatniej znanej pozycji była bardzo zła. Z dotychczasowych doniesień mediów brytyjskich wynika, że alarm podniosła dopiero załoga promu Hrossey w sobotę, 3 stycznia, o godz. 14:30 czasu lokalnego, gdy natknęła się na pływający dziobem do góry wrak. Według Maritime and Coastguard Agency, załoga promu nie dostrzegła nigdzie w pobliżu rozbitków ani łodzi czy tratew ratunkowych.

Akcję poszukiwawczo-ratowniczą koordynuje straż wybrzeża z Szetlandów (Shetland Coastguard). W początkowej fazie poszukiwań brał udział eksploatowany przez NorthLink prom Hrossey, z którego zauważono przewrócony statek. Jeszcze przez pewien czas po zapadnięciu zmroku łodzie ratownicze RNLI ze Stromness, Scrabster, Longhope i Wick, a także dwa śmigłowce służby SAR (jeden z Shetland Coastguard i jeden RAF-u) oraz inne statki poszukiwały zaginionych członków załogi cementowca. Jednak na okres nocy zawieszono poszukiwania zakrojone na szeroką skalę. Na domniemane miejsce przewrócenia się statku skierowano holownik ratowniczy (ERV) Herakles Coast Guard'u, który miał oświetlać akwen i ostrzegać przed wrakiem i zawiadamiać przepływające w tym rejonie statki, by prowadziły obserwację (także pod kątem poszukiwania rozbitków lub środków ratunkowych albo innych śladów po wypadku cementowca Cemfjord).  Poszukiwania na szerszą skalę miały być wznowione w niedzielę o świcie.

Wszelkie rozważania na temat przyczyn wypadku mogą być obecnie jedynie spekulacjami, szczególnie wobec braku dostępności dla mediów pełnych, szczegółowych informacji, jakie mogą już być dostępne dla zaangażowanych służb (ratowniczych i innych). Jednym z domniemanych powodów wypadku mogło być uderzenie tzw. freak wave / rogue wave (fala złośliwa, fala anormalna). Wiadomo też, że w rejonie cieśniny Pentland Firth działają bardzo silne prądy i tworzą się wiry, które nie są całkowicie obojętne nawet dla większych od Cemfjord'a statków (wpływają one na sterowność lub stateczność kursową statków). Mogły one, w połączeniu z silnym falowaniem, doprowadzić do utraty sterowności przez statek i odwrócenie go bokiem do fali, co również mogło stworzyć poważne zagrożenie. Jednak nie mamy pewności, czy akurat w domniemanym miejscu przewrócenia statku takie prądy występowały. 

Zobacz także: Wypowiedź autora tekstu dla stacji TVN24

W chwili zaistnienia wypadku 30-letni, 83-metrowy Cemfjord był w drodze z ładunkiem 2000 ton cementu z Aalborg w Danii do portu Runcorn w Cheshire, gdzie miał dotrzeć 5 stycznia.

Cemfjord  ex. Margareta (nr IMO 8403569)  to mały statek zbudowany jako uniwersalny kabotażowiec przez stocznię Detlef Hegemann Rolandwerft GmbH w Bremie w 1984 roku i przebudowany na cementowiec z pneumatycznym systemem przeładunku ciągłego w pierwszej połowie 1998 r w Morskiej Stoczni Remontowej S.A. w Świnoujściu. Statek charakteryzuje się nośnością ok. 2301 t, tonażem pojemnościowym brutto 1850, pojemnością ładunkową ok. 2200 m sześc., długością całkowitą 83,18 m i szerokością 11,34 m.

Dwie ostatnie inspekcje stanu bezpieczeństwa statku przeprowadzone w ramach tzw. Memorandum Paryskiego (Paris Memorandum of Understanding) przez Port State Control (kontrolę państwa portu) odnotowane w dostępnej publicznie bazie danych wyników inspekcji Paris MoU miały miejsce 15 grudnia 2013 roku w Runcorn (Wlk. Bryt.) oraz 24 marca 2014 roku w Gdyni. We wcześniejszej odnotowano więcej, bo aż 11, w tym także poważniejszych uchybień, co skutkowało przejściowym przymusowym zatrzymaniem statku w porcie (do wyjaśnienia lub usunięcia uchybień i usterek). Kontrola z marca 2014 roku z Gdyni wykazała cztery uchybienia, w większości drobne i dotyczące braków w dokumentach, a nie fizycznych usterek. Natomiast w grudniu 2014 roku, statek pomyślnie przeszedł inspekcję odnowy klasy, dokonaną przez towarzystwo klasyfikacyjne DNV GL.

Do roku 2013 Cemfjord był częstym gościem portu Gdynia.

Jak twierdzi jeden z członków załogi statku, którego wypowiedź w niedzielę 04.01 zamieścił portal InfoMare, stan techniczny jednostki był dobry. Jak pisze.:

Na statku m/s Cemfjord pływałem kilkanaście lat (...) Woziliśmy przede wszystkim kruszywo ze Szwecji do portów niemieckich i polskich. Później jednostka została przebudowana na cementowiec i przewoziła cement z Danii do Wielkiej Brytanii i Irlandii. Mimo, że statek pływał pod banderą cypryjską, to jego armatorem była firma niemiecka z Hamburga. Muszę stwierdzić, że armator dbał o statek i trudno mi zgodzić się z pojawiającymi się w Internecie komentarzami o złym stanie technicznym jednostki. Być może piszą to ludzie, którzy nigdy na tym statku nie byli. Warto zaznaczyć, że statek praktycznie przez cały czas eksploatacji miał zatrudnienie, co również wiązało się z koniecznością utrzymywania jednostki w dobrym stanie technicznym. Początkowo załoga statku liczyła 6 osób. W większości rejsów wszyscy członkowie załogi, łącznie z kapitanem, to byli Polacy, ale zdarzało się, że w niektórych rejsach jednostką dowodził niemiecki kapitan. W późniejszym okresie załogę zwiększono do 8 osób, dokooptowano kadeta oraz jedną osobę do maszynowni. Wielokrotnie pływałem w miejscu, w którym wydarzyła się katastrofa, to przejście jest szczególnie niebezpieczne.

Armator statku, Brise Schiffahrts GmbH z Hamburga, zatrudnia wielu naszych marynarzy i oficerów. Na niektórych statkach niemieckiego armatora całe załogi składają się z polskich marynarzy. Na innych Polacy pełnią funkcje wyższych oficerów, a pozostałymi członkami załogi są Filipińczycy. Są też statki Brise Schiffahrt z załogą mieszaną pochodzącą z Polski i z Rosji lub Ukrainy. Cementowce Brise eksploatowane są w spółce zależnej Baltrader Schiffahrt Hamburg. 

SeaMedia

Fot.: Piotr B. Stareńczak, RNLI, etc.; Rys.: Brise Schiffahrts

____________________

* EPIRB (Emergency Position-Indicating Radio Beacon) - rodzaj nadajnika radiowego pozwalającego na ustalenie miejsca położenia w sytuacji zagrożenia instalowany m.in. na statkach i samolotach. Dla statków radiopławy EPIRB są obowiązkowym elementem systemu GMDSS dla wszystkich regionów mórz. EPIRB uaktywnia się w momencie zalania wodą lub ręcznie. Przy pomocy nadajnika radiowego nadaje identyfikator jednostki i (w niektórych systemach) swoją aktualną pozycję, datę i godzinę aktywacji pławy oraz emituje błyskające światło, pozwalając na odnalezienie przybliżonego miejsca katastrofy. EPIRB zazwyczaj jest montowany na otwartym pokładzie statku (np. na skrzydle pomostu nawigacyjnego / sterówki) w sposób umożliwiający automatyczne wyczepienie i aktywowanie po zatonięciu statku. Możliwe jest również ręczne wyrzucenie za burtę w przypadku zaistnienia sytuacji kryzysowej.

Wrak cementowca CemfjordPrzewrócony, zatopiony częściowo Cemfjord sfotografowany przez szybę okna przez pasażera lub członka załogi promu Hrossey.Plan ogólny cementowca CemfjordCemfjord wchodzący do portu w GdyniTwitter BBC: odnaleziony ponton może pochodzić z cementowca

Komentarze   

+41 a&a
Chodzi o agencję ************* ze Szczecina , u nich jest kilka tych cementowców m.in. ten. Miejmy nadzieję , że gdzieś na tratwie chłopaki się uratowali.
03 styczeń 2015 : 21:38 2eng Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 statek
Cytuję 2eng:
Chodzi o agencję ************* ze Szczecina , u nich jest kilka tych cementowców m.in. ten. Miejmy nadzieję , że gdzieś na tratwie chłopaki się uratowali.

nie ma tam mojego męża(aktualnie pływa pomiędzy Ameryką Południową i Stanami, ale im dłużej, tym bardziej tracę nadzieję... to, jak to dziś młodzież mawia "wali na głowę"...zbyt wiele tych tragedii na morzu.
Straszne.
Ten akwen o tej porze roku jest bezwzględny.
04 styczeń 2015 : 22:03 ade Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 ,,,
skąd ten statek wypływał ?
03 styczeń 2015 : 22:00 Robert233323 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 sun
30.12 wypłynął z Aalborg w Danii (dane z marine traffic)
03 styczeń 2015 : 22:14 mot Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 czy wiadomo
czy wiadomo skąd wypłynął wcześniej ? czy nie stał przypadkiem w Kłajpedzie ?
wie ktoś jak to sprawdzić ? nie ukrywam że niepokój mnie ogarnął...
03 styczeń 2015 : 23:12 k Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Czy ten statek byl na stoczni miesiac temu?
Czy ten statek byl na stoczni miesiac temu?
Mam obawy i mam nadzieje ze nie ......
04 styczeń 2015 : 00:30 seba Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Raczej
właśnie tak....
04 styczeń 2015 : 00:44 ktośkowa Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Tak był remontowany w Naucie
Nie wiem tylko w jakim zakresie, na pewno remont SG i o ironio dostawiono nową szalupę ratunkową na prawej burcie. Ciekawe kto sprawdzał EPIRBA, że ten z jakiegoś powodu nie wypłynął i się nie aktywował. Gdyby nie szczelne ładownie cementowca, całkowicie by zatonął i prawdopodobnie wogóle by go nie znaleźli.
04 styczeń 2015 : 11:29 SR.Janko Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 smutna wiadomość
7 naszych i jeden filipin na bbc podają
03 styczeń 2015 : 22:01 mot Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 js
Jak to możliwe, że przez dobę prawie nikt nie wiedział co się dzieje ze statkiem????
03 styczeń 2015 : 22:25 js Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+17 EPIRB
Jak to możliwe, że pława EPIRB nie "wypięła się" od statku. Gdyby nie wystający kadłub to o katastrofie dowiedziano by się później
03 styczeń 2015 : 22:38 Adammmm Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Skąd jest załoga?
ktoś wie z jakich miast jest polska załoga?
03 styczeń 2015 : 22:41 facetzgdyni Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 MARIUSZ1975 GDYNIA
PODAJCIE LISTĘ OSÓB ZAŁOGI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
04 styczeń 2015 : 17:04 MARIUSZ1975GDYNIA Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 nie podadzą
póki co nie podadzą:( akcja ratownicza trwa, chociaż na noc odwołali statki ratownicze i śmigłowce.
04 styczeń 2015 : 22:32 ade Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Trójmiasto
z Trójmiasta czterech marynarzy w tym kapitan,ze Szczecina trzech i jeden Filipińczyk
04 styczeń 2015 : 22:29 ade Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 th
czy wiadomo coś o marynarzach
03 styczeń 2015 : 22:45 Tomasz78 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+18 Tragedia, nie do wiary
Jak to mogło się stać że urządzenia elektroniczne nie zadziałały. Woda morska dostaje się do baterii która uruchamia nadajnik z sygnałem dla ratownictwa. Pamiętam kontrole jakie przechodziłem jako elektryk,jak akcentowano sprawność tych urządzeń które zamontowane były na monkey deck ( pokład nawigacyjny).
Bardzo przeżywam, żal tych ludzi którzy wczoraj jeszcze pracowali na swoich stanowiskach. Pozycja statku z fotografii najgorsza z możliwych. Co się stało z rufą? Przykryła ją to siódma feralna fala?
Nadzieja umiera ostatnia. Jestem przy niej.
03 styczeń 2015 : 22:46 electr. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Załoga
Jedna osoba jest z Gdyni. Wiem bo to mój wujek!
03 styczeń 2015 : 22:49 Mikołaj Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Mikołaj -
może się ktoś uratował?, wiesz coś więcej o załodze?
03 styczeń 2015 : 23:08 Aleksander Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Czy ten statek byl miesiac temu w Gdyni na stoczni?
Czy ten statek byl miesiac temu w Gdyni na stoczni?
04 styczeń 2015 : 00:35 seba Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 99%
99% że tak...
04 styczeń 2015 : 00:43 ktośkowa Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 ;(
2 osoby w Gdyni bo jeden do moj kuzyn ;(
04 styczeń 2015 : 09:35 Bom Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Proszę o kontakt!
668 207 561
04 styczeń 2015 : 09:45 Kad Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Z jakich miast
Gdynia, Elbląg, Szczecin
04 styczeń 2015 : 12:10 Karoli Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 kontakt
B. proszę o kontakt. Potrzebne informacje. 601600116.
05 styczeń 2015 : 11:01 Arleta Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 zaloga
jak ma na imie twoj wujek
05 styczeń 2015 : 17:21 marta ja Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 współczucia
bardzo serdecznie współczuję
05 styczeń 2015 : 19:10 ade Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Załoga
Jedna osoba jest napewno ze Swinoujscia, mój kuzyn. Mam caly czas nadzieję, że się uratowali,cicniedlugo się odezwą,wierzę w to bardzo glęboko.
22 styczeń 2015 : 14:39 Rafgoz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Miasta
Na pewno część jest Gdyni, Elbląga.
03 styczeń 2015 : 22:49 Paweł088 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Miasto
a ktoś zna imiona Marynarzy z Gdyni i Elbląga??
04 styczeń 2015 : 19:38 Iza Lis Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+15 Tragedia
Serdecznie współczuję rodzinom .
03 styczeń 2015 : 22:59 Maria Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+31 Nie wierzę
Mój mąż niedawno zszedł z tego statku. Nie możemy w to uwierzyć...
Modlimy się o ratunek dla zaginionych marynarzy. Wspaniali ludzie
03 styczeń 2015 : 23:08 mmm Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-8 plywalem
W tej firmie na cemstar cembay cemsea
03 styczeń 2015 : 23:27 zenek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Józek
pływałem na tym statku
04 styczeń 2015 : 00:06 józek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 do pływałem na tym statku
Proszę o kontakt na nr tel. 692750736 dziękuję
04 styczeń 2015 : 10:57 ja Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 Do P.Jozek
Jozek,C/E,Szczecin,Sl......e ?
04 styczeń 2015 : 12:49 Robert 3/E Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 kontakt
Dzień dobry
Bardzo zależy mi na kontakcie z Panem. Podaje swój nr tel. 695 700 762
04 styczeń 2015 : 18:06 Kp Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+10 tragedia
Bylem z tej agencji A&A Shipping i u tego armatora BRISEGO TRAGEDIA JAKIE WARUNKI TAM PANUJA NA TYM STATKU CO BYLEM ROK TEMU ON WOGOLE NIE KWALIFIKOWAL SIE DO WYPLYNIECIA W MORZE.Dzien wczesniej byla kontrol uwag napisali multum co do stanu bezpieczenstwa statku praktycznie on nadawal sie tylko na zlom ale jakims cudem wypuscili go w morze.Brise musi niezle smarowac tragedia
04 styczeń 2015 : 00:16 marynarz40 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+10 Moj brat, ze Swinoujscia, Jarek tam byl...
potrzebuje telefon gdzie moge zadzwonic po informacje.
04 styczeń 2015 : 01:24 Ireneusz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 do Ireneusza
Irek,
nikt nie podaje żadnych informacji poza tym co w mediach. Dzwoniłam i pisałam do RNLI i do coastgardu w Aberdeen. Akcja wstrzymana dla life boatów i śmigłowców do świtu. Z Jarkiem miałam kontakt w piątek około południa a potem cisza, ale czasem tak bywało gdy byli dalej od brzegu.
04 styczeń 2015 : 01:57 Katja Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 odpowiedz
Przedzwoń do agencij
04 styczeń 2015 : 01:58 marynarz40 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 do Ireneusza
człowiek w agencji pod telefonem będzie rano, możesz jeszcze zadzwonić do ambasady + 44 (0) 207 2913 520, mi odebrało głos
04 styczeń 2015 : 02:08 Katja Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Katja
pisz na jestem na wachcie. Katja mi sie to snilo w piatek...ojciec wie...zalamany jestem. trzymaj sie prosze
04 styczeń 2015 : 02:18 Ireneusz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+11 na wachcie?
Na wachcie jestes? - DO DOMU JEDZ koniecznie! w takim stanie psychicznym nie mozesz byc na statku - to nie zlosliwe tylko nikt Ci nie moze zabronic zjechac do domu.
04 styczeń 2015 : 06:37 Pawelowski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 bylem
w maju zchodzilem z niego .... zaloga ze szczecina gdyni i elblaga
04 styczeń 2015 : 00:41 nurekpawel Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 witam a byl ktos teraz na tym statku ze szczecina?
Oby nie
04 styczeń 2015 : 01:12 kornelia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 epirb
Podejrzewam ze EPIRB byl schowany ze wzgledu na zla pogode. Tak niestety czasem Nasi robia, zeby czasem nie wylecial za burte w czasie sztormu. Moim zdaniem nurkowie z miejsca powinni sprawdzic stan tratw ratunkowych czy czasem jakiejs nie brakuje. Byc moze gdzies dryfuja panowie. No i sprawdzic pomieszczenia, byc moze gdzies ostalo sie powietrze dajace mozliwosc przezycia.
04 styczeń 2015 : 01:23 piter Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-9 Cem...
Czy sa jakies szanse na przeżycie? Z tego, co mi wiadomo w tam tych warunkach, ktore teraz sie utrzymują moZe byc ciezko... Moj maz pływa na kontenerach i z tego, co mi opowiada co czasem kapitanowie wymyślają zeby tylko nie podpaść firmie i przede wszystkim zaoszczędzić... W głowie sie przewraca. Czy to sie kiedys zmieni? Przeciez zycie i bezpeczenstwo powinny byc najwazniejsze! I co z zarciem na statkach?? Z informacji, ktore posiadam fatalnie żywią marynarzy do tego stopnia, ze kilku straciło juz wątroby a kolejni chorują...
04 styczeń 2015 : 08:01 Rita Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 cem
zona daniela?
05 styczeń 2015 : 09:18 Januszek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Cemfjord
Nie, ale tez marynarza z innego statku
07 styczeń 2015 : 07:09 Rita Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Z akcji ratunkowej
Wczoraj o pietnastej bylismy poderwani do akcji ratunkowej z okolic Orkneji.
Poszlismy co sil w ,,nogach'' ale jak juz dotarlismy na miejsce ok 19 to nas
odwolalali. Wedlug mnie to powinno znaczyc ze znalezli wszystko co chcieli znalesc.
04 styczeń 2015 : 08:09 Siwy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Bylem u tego armatora
na Kollundzie , żenada jak chciałem napelnić zbiorniki balastowe to wystarczyło włączyć forepeak i wszystko się ładnie przelewało , nawet po klasie i stoczni w Swinoujściu.
04 styczeń 2015 : 09:07 Duduś Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+9 tragedia
na statku jest stala zaloga tz tylko kadet i os sie zmienia
ze Szczecina byl pan Mariusz Mirek Darek Przemek (okolice Szczecina i Międzyzdroji ) C/0 tez byl jeden ze szczecina

z Gdyni i Elblaga Byl kapitan Pawel i Starszy marynarz Hennryk tylko kto teraz byl to nie wiem tylko z moich wyliczen (+ -) moge sie domyslac kto tam byl .....
lodzi ratunkowych to oni napewno nie uzywali jak juz to szukac trzeba tratw
Mam nadzieje ze gdzies bezpiecznie dryfuja cali i zdrowi bo naprawde super ludzie
04 styczeń 2015 : 09:35 nurekpawel Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 nurek paweł
skąd wiesz że mirek ?? znasz inicjały ?
04 styczeń 2015 : 10:21 k Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 ustalenia TVP Info
Reporterzy TVP Info ustalili, że cztery osoby z załogi pochodzą z Trójmiasta (w tym kapitan), dwie z województwa zachodniopomorskiego, jedna z centralnej Polski. Najmłodszy z marynarzy to 24-latek.
04 styczeń 2015 : 11:33 Kinga Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 tragedia
Mariusz jest w domu Czif Jurek jest na Cemlunie a Czif Ggabryś na cemsi3 chyba.Heniek był na 100% i Paweł za starego.Za mechanika chyba Mirek z Załomia ale nie jestem pewny.
04 styczeń 2015 : 16:39 koleś Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 tragedia
2 C/O Gabrys tez byl z troj miasta
04 styczeń 2015 : 09:41 nurekpawel Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 kto na statku?
gdzie można się czegokolwiek dowiedzieć o załodze? Chciałabym się dowiedzieć,czy na statku nie było mojego wujka... Mam nadzieję że nie,ale od wczoraj kiedy przyszły pierwsze info na portale ciągle mam niepokój w głowie. Może ktoś z Was wie jaka była załoga?
04 styczeń 2015 : 10:07 anka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 armator?
http://www.brise.de/brise/s3_164_1.htm

Media Contact: Tony Redding +44 7768 394 699
04 styczeń 2015 : 10:16 3xepv Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 .....
a ja mialem wejsc na ten statek ze 3 tygodnie temu....
04 styczeń 2015 : 12:02 Patryk m/m Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 epirb schowany? tratwy na pasy?
gdzie Ci ludzie rozum mieli... co to znaczy ze epirb byl chowany... i tratwy na pasy...czyli ktos o tym wiedzial.. o takim bezmyslnych praktykach i nic nie robil, nie zamonitowal? .. 15nm od brzegu , gdyby dostali sygnal helikopter bylby tam po 10 min max.... wlos mi staje na bacznosc slyszac ze w czasach dzisiejszej techniki i bumie na bezpieczenstwo plywajace trumny puszczaja na morze... a papiery za krowe wydane...
04 styczeń 2015 : 12:40 guga Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 tratwy na pasy .. tzw. raczety
Standard polskich zrzutów kapitańskich PLO na tej wielkości statków , ale nikt się do tego dziś nie przyzna. Nie mam pojęcia jakim kapitanem był Pan na zatopionym statku. Nurkowie zejdą pod wodę i wszystko się wyjaśni czy kapitan wydał order zamocowania tratw i EPIRB-u . Niech kapitanowie którzy bez skrupułów wydawali takie ordery dziś pukną się mocno w głowę , każdy z nich mógł sprawić nam ''Morski Grób''
05 styczeń 2015 : 13:17 a/b Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 raczety
ja tez na przyslowiowym kapciu plywalam glownie po polnocnym i takich numerow nie bylo... nikle sa szanse zgubienia wszystkich tratw podczas jednego sztormu... a epirb to juz zupelna pomylka ... chyba na wykladach z lacznosci ludzie chowajacy lub mocujacy spali...
05 styczeń 2015 : 22:25 guga Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 asd
Na takie praktyki robi się fotę i wysyła do firmy lub głębiej by starego powieźli w pierwszym porcie.
22 październik 2016 : 02:04 sedrftgyhu Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 czas na inspekcje
moze tragedia przyczyni sie do tego, ze takie zachowania i takie statki nie beda mialy racji bytu... a inspekcje beda przeprowadzane rzetelnie, nie mowiac juz o odnowieniu klasy statkow...
04 styczeń 2015 : 12:45 guga Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 szukam osób
Prosze o kontakt osoby, które pływały kiedykolwiek na m/s "Cemfjord"

Z góry dziękuję i pozdrawiam

kom 692 750 736
04 styczeń 2015 : 12:49 jacca Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 szukam osób
po co ci kontakt?Ja pływałem na tym statku zrobiłem kilka kontraktów.
04 styczeń 2015 : 16:43 koleś Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 KONTAKT
Prosze o kontakt kogoś z rodziny załogi jeśli ktoś to czyta bo nie mam do nikogo kontaktu. Jestem córką jednego z marynarzy. 509 916 120
04 styczeń 2015 : 13:22 Kontakt Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+11 Wyrazy współczucia
Współczuję wszystkim którzy mieli na tym statku kogokolwiek z rodziny, znajomego, bliskiego... Ja poznałem ich tylko podczas remontu teraz w grudniu 2013 na naucie, pomimo że statek dość zaniedbany i stary, to jednak załoga uczynna i pomocna, widać, że razem już długo pływają. Kapitan z takich co nie mają problemu przebrać się w kombinezon i zapieprzać z załogą, a nie jak niektórzy tylko mostek - kabina - mesa. Armatorzy niechętnie ładują kase w polepszenie standardu życia na takich starych jednostkach; robi się tylko to co naprawdę konieczne i niezbędne żeby PSC nie aresztował i papiery dostać i gdzie w obawią przed opr z gory ształuje się tratwy i chowa EPIRBY - to ostatnie powinno być karane.
04 styczeń 2015 : 13:48 monter Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 remont
Cytuję monter:
Ja poznałem ich tylko podczas remontu teraz w grudniu 2013 na naucie


Chyba w 2014?
04 styczeń 2015 : 14:24 Kinga Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 prośba o kontakt
Apel do osób, którzy pływali kiedyś na tym statku.
Proszę o kontakt na nr tel. 519-520-255 dziękuję
04 styczeń 2015 : 14:02 media Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Tragedia
Mój brat płyną tym statkiem :-(
04 styczeń 2015 : 15:02 R Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-5 Proszę o kontakt! 668 207 561
Proszę o kontakt! 668 207 561
04 styczeń 2015 : 16:27 Kad Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 towarzysz na tej samej rucie
Witam ,jestem kapitanem statku takze czesto plywajacego do Manchester Canal .Widzialem go bodajze na czas po Wigilii .Prezentowal sie ladnie ,mam go do dzis przed oczyma .Na pewno mial dzielna zaloge i niech tak pozostana
06 styczeń 2015 : 13:16 leslaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+14 Pomoc zonamarynarza.pl
Straszna tragedia i trudne chwile przed rodzinami.Jesteśmy-wszystkie żony marynarzy- z wami całym sercem. Jeżeli potrzebna jest jakaś pomoc piszcie - prowadzę fb zonamarynarza i blog www.zonamarynarza.pl . Możemy udostępniać info, może zbiórka może coś jest potrzebne piszcie z każdym pomysłem.
04 styczeń 2015 : 15:11 Kasia. W Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 żona marynarza
Kasiu wpisałam się na Twój blog. I nie, nie ma na tym statku mojego męża, aktualnie jest gdzieś pomiędzy Stanami i Ameryką południową. Jednak z tego co widzę, nas, żony marynarzy dotykają te tematy najbardziej.Pozdrawiam.
04 styczeń 2015 : 22:48 ade Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 The ship is believed to have sunk
BBC news pisze:The ship is believed to have sunk off the north of Scotland. There has been no sign of the eight-strong crew.Tłumaczę to jako"uważa się,że statek zatonął na północ od Szkocji.Nie znaleziono śladu po 8-miu członkach załogi.Tyle jeśli chodzi o tłumaczenie.Czego nie potrafię sobie wytłumaczyć:w akcji bierze udział 5 zespołów SAR,dwa helikoptery,cztery łodzie ratownicze.Czy naprawdę nie można było zabezpieczyć kadłuba przed zatonięciem(o ile zatonął?)Statek miał 30 lat.Pentland znany jest z niezwykle silnych prądów.W locjach,na mapach zamieszczone jest ostrzeżenie ,że tylko statki o silnych,niezawodnych maszynach,mogą forsować cieśninę.Czy taką maszynę miał 30 letni statek?
04 styczeń 2015 : 16:15 eu-geniusz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-6 Kto ponosi odpowiedzialność za zatonięcie statku z polską załogą?
Międzynarodowa organizacja Global Justice Network, zajmująca się niesieniem pomocy ofiarom masowych katastrof powołała zespół mający na celu niezależne ustalenie przyczyn katastrofy i odpowiedzialnych podmiotów, a także wskazania drogi mającej na celu wyegzekwowanie odpowiedzialności. W skład zespołu wchodzą prawnicy z Polski, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Cypru i Filipin. Wstępne ustalenia w tym zakresie zostaną najprawdopodobniej poczynione do końca tego tygodnia. O postępach będziemy informowali na bieżąco na blogu Global Justice Network Polska: http://globaljusticenetworkpl.blog.pl/
04 styczeń 2015 : 16:28 Sylwia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+22 prawnicze sępy już się zlatują
Prawnicze sępy już krążą nad rodzinami ofiar. Wybitni prawnicy shippingowi z Krakowa - morskiej stolicy Polski.
04 styczeń 2015 : 18:09 Piotr Kowalski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 koryguje
Koryguję.Potrafię zrozumieć.Taki scenariusz(że utonie)zakładałem od samego początku,niestety.Przypomina mi się historia tankowca Prestige,który zaczął nagle nabierać wody przy c.Villano w 2002 w grudniu...W stanie uszkodzonym pływał jeszcze długo,ba wchodzili na niego ratownicy,aż utonął.Dochodzenie trwało 10 lat.Skazano kapitana-za nieposłuszeństwo wobec hiszpańskich wladz portowych.
04 styczeń 2015 : 16:39 eu-geniusz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+10 Cementowiec
Wyrazy współczucia dla rodzin marynarzy , którzy zginęli .
04 styczeń 2015 : 18:55 Marianna Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 ..............
Jeszcze nie zgineli !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
07 styczeń 2015 : 18:42 Anna Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 tragedia
nazwiska nie pamietam wiem ze tam plywal bo byl na mojej zmianie i Darek obaj z maszyny obaj ze szczecina
04 styczeń 2015 : 19:39 nurekpawel Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+13 Wielka tragedia dla rodziny lecz miejmy iskierka nadzieje ze się jeszcze odnajdą módlmy się !!! Nadzieja umiera ostatania
Sea79
04 styczeń 2015 : 19:48 Anna Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 bunia
Ja współczuję rodzinom. Stres, niewiedza....a potem wytykanie błędu załogi, która słuchała kapitana...a kapitan armatora. Kiedy ludzie dojdą do wniosku, ze to ich życie jest najważniejsze...... masakra statek 1984 roku jak dobrze usłyszałam, jak taki wehikuł jeszcze możne pływać....Ktoś z forumowiczów napisał: "nadzieja umiera ostatnia". Ja również się tego trzymam.
04 styczeń 2015 : 19:50 bunia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 tragedia
Jakie imiona ze Szczecina jeszcze?
04 styczeń 2015 : 19:58 em Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 tragedia
Jestem corka marynarza i nie potrafie sobie nawet wyobrazic co przezywaja teraz rodziny zaginionych tam osob. Nadzieja umiera ostatnia...
04 styczeń 2015 : 20:38 corka marynarza Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+15 dramat
Wyrazy współczucia dla rodzin zaginionych... Slowa nie opisza tego co czuje dusza... Miejmy nadzieję,że sie odnajdą... Boże miej ich w opiece i ich rodziny...
04 styczeń 2015 : 20:43 Maryna Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 EKipa
Panie Henryku niemoge w to uwierzyc :( To byl tak wspanialy czlowiek jeszcze w lato rozmawialem z nim ogromna tragedia. Trzymajcie sie!
04 styczeń 2015 : 22:33 guaje Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 ja
a skąd był pan Henryk?
05 styczeń 2015 : 12:44 ja Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 Tragedia
Straszna tragedia :( niewyobrażalne co czują rodziny :( ta niepewność mnie przeraża.
u mnie w rodzinie wszyscy pływają :( az boję się pomyśleć co by było gdyby... :(
Wierzę, że wszystko zakończy się dobrze...
04 styczeń 2015 : 23:01 AaK Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 tragedia
Wiem ze szansę maleją ale niech się znajdą gdzieś na lądzie.Niech wrócą cało do rodzin które na nich czekają i nadal się modlą o ich powrót.
Nie potrafię myśleć inaczej oni tam muszą gdzieś być.
05 styczeń 2015 : 08:18 mmm Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 Wyrazy współczucia
W takich chwilach wszyscy są myślami z rodzinami marynarzy. Takie zdarzenia uświadamiają, jak niebezpieczny to zawód. Morze jest nieprzewidywalne i nie da się tego ująć w żadnych statystykach, ani wiedzy ekspertów. Każda sytuacja, która się zdarza może być zupełnie nowa i nieznana. Jak była tym razem? Obawiam sie, że nigdy sie nie dowiemy.
05 styczeń 2015 : 08:36 Józef Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 ???
Wyrazy współczucia dla bliskich...
Mój brat jest na tym morzu... nie mam od niego żadnych informacji..
05 styczeń 2015 : 09:09 Annia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+21 Sławomir Luter Liceum Morskie 1979-83
Litania Morska
Od wód spienionych co losem ludzkim

rzucają jak łupkiem orzecha

od strachu w noc ciemną

od mgieł złowieszczych co świat czynią

nieprzejrzanym i mętnym

od braku rozsądku w czas trudny

od skał zdradzieckich co pazury swe jeżą

by szarpać bezbronnych

od słów niepotrzebnych które ranią

od wiatrów niepomyślnych

co burzą nam myśli nocą

od czynów fałszywych które nam ciążą

od ciemności co ślepców z nas czyni

od głupoty tej przyczyny nieszczęść

od złych wieści co bolą najbardziej

od portów mrocznych które łudzą i mamią

od szaleństwa wśród wysp bezludnych

i od nas samych

zachowaj nas Panie

Napisane w morzu bardzo dawno temu
05 styczeń 2015 : 09:11 Sławomir Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 bk
Kochani,podają,że jeden z polaków pochodził z centralnej Polski,aż boję się zapytać,czy nie był to Arek K.,przyjaciel,który zaciągnął się na cementowca.?
05 styczeń 2015 : 09:15 Beata Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 A
Nie, marynarz pochodzący z centralnej Polski ma inaczej na imię.
05 styczeń 2015 : 09:34 A Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 ?
Wiadomo jak?
05 styczeń 2015 : 10:22 eg Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 bk — Beata
Dostałem od znajomego wiadomość dziś,że był też w Załodze
Pan Arek z Siedlec.
Czy jest prawdą.,pływał jako kucharz.
Może ktoś potwierdzić?
Wiktor z Warszawy
17 styczeń 2015 : 17:09 Wiku Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Arek, K.
Też tak myślałem, ale Pan Arek z Siedlec żyje i pływa na innych jednostkach.
Znajomy z Warszawy -Wawra.
17 styczeń 2015 : 17:40 Wiku Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 do Beaty
To Łukasz P. z Sochaczewa
18 styczeń 2015 : 11:11 Leo Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 do Leo
Teraz już można to napisać był tam mój brat Artur Podrażka i tak zgadza się pochodzi z Sochaczewa.
Proszę zanim znów będziesz podawać jakieś informacje to zastanów się dwa razy czy jesteś do tego upoważniony i czy informacje są PRAWDZIWE. To straszne czytać takie brednie.
03 luty 2015 : 18:54 A Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-8 Voyage Plan
Kapitan zle wybral trase z Aalborg do Liverpool, nieco dluzej, ale przy lepszej pogodzie doplynal by bezpieczniej przez Dover. Pentland Firth to nie jest miejsce dla takich kurdupli, strych zlomow i to jeszcze zima. Szkoda ludzi, ale wyglada na to ze oni rowniez zawinili.
05 styczeń 2015 : 10:04 Ziomal Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-7 SOS....
B-że jakie to musi być straszne ... w środku nocy obudzić się w szoku... i być zalewanym przez lodowatą wodę....
Szok... co robić... lecieć po kombinezon... który i tak nic nie da a jedynie przedłuży śmierć...ratować kolegę, który krzyczy... biec ratować statek na krzyk kapitana.... czy biec za mechanikiem który krzyczy że coś trzeba zrobić natychmiast.... i ta lodowata woda....
05 styczeń 2015 : 11:08 Annia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-8 #do tych, którzy znają Cemfjord
Ogromna prośba o kontakt wszystkich, którzy kiedykolwiek pływali na Cemfjord i znają ten statek. Także do osób, które znają załogę: 607597107
05 styczeń 2015 : 11:16 Kamila Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 strony internetowe
są portale tak jak FB czy NK.pl.... to jest to są portale ludzie tam się logują i można znaleźć kto był na jakim statku....
05 styczeń 2015 : 18:34 _Jan_ Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 ...
Czy na tym statku zaraz po swietach była montowana chłodnica ?
05 styczeń 2015 : 12:39 Spawacz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Tragedia
Wspaniali ludzie. Miałem przyjemność z nimi pływać jakiś czas.
Nadzieja umiera ostatnia
05 styczeń 2015 : 12:52 G. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 Cemfjord
Prawdopodobnie przyczyną zatonięcia był słaby silnik statku. Statek nie miał siły walczyć z falami. Jedna go przewróciła, następna poprawiła.Żadna szalupa nie wypłynęła, bo prawdopodobnie były powiązane. Na małych statkach się to stosuje, bo duża przelewająca się fala zmyłaby je i w razie potrzeby nie mieliby ratunku. W tej sytuacji nie było czasu na nic. Biedacy nawet nie zdążyli nadać May Day((((
05 styczeń 2015 : 15:46 matka marynarza Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 nata
WYRAZY WSPÓŁCZUCIA DLA RODZIN ZAGINIONYCH,ZNAJOMA STRACIŁA MĘŻA:(
05 styczeń 2015 : 15:51 NATALIA elb Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 .
Żony, Dzieci, Rodzice, trzymajcie się w tych trudnych chwilach.
05 styczeń 2015 : 17:58 K. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 sku.synstwo
Statek nie stanowi zagrozenia dla zeglugi wiec nie ma planow go wydobycia cyt.za wiadomosciami. Nawet nie chce sobie wyobrazac tragedii zalogi i ich rodzin ale do k. nedzy, ze wgledu na szacunek moze wydobycie wraku jest jednak istotne. niby nadzieja umiera ostatnia ale gdyby to dotyczylo mnie, chcialabym wiedziec. chyba nie ma nic gorszego niz brak informacji o losie tych osob, nawet jesli to los tragiczny.
05 styczeń 2015 : 18:17 U. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 OGROMNY ŻAL PO STRACIE KOLEGÓW
Pracowałem kilka ostatnich lat w tej firmie.Od chwili tragedii o niczym innym nie mówi się u mnie w domu.Ogromnie współczuję wszystkim rodzinom,wiem,że prawie wszyscy załoganci narzekają od dłuższego czasu na fatalne warunki płacy i pracy.Bezpieczeństwo na papierze,tratwy na pasach lub stalówkach a kombinezony ratownicze zamknięte na rufie.Zdecydowana większość podstawowej załogi to wspaniali ludzie czego nie można powiedzieć o tych w biurach "TU' i w "hambusiu".Oczywiści można odejść,ale gdzie???? Tak tanio się sprzedajemy.
05 styczeń 2015 : 20:16 WAZA III Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+13 Petland Firth
Pływam ta trasa chociaż nie lubie i nie chce, Zasada ogólna - wpływasz westwards zawsze z prądem , NIGDY pod prąd . Angole maja voluntary system który powstal chyba w latach 80 tych kiedy chyba 40 tys DWt tankier który mial predkosc 12 kts nie posuwał sie po wodzie i wszedł na skały , to był tankowiec, Zeby przejśc Petalnd najlepiej wchodzic 1 godz Przed wysoką woda w Dover, jezli nie to chyba ( muslalbym sprawdzic) gap jest 2 do max 2,5 godz , potem NIE wszedbym tylko czekal na zmaine prądów. Ok ,to jedna sparawa. Idąc westbound przy sztormie z Atlantyku zawsze fala sie spietrza . Przepływajacy prom ich znalazl , czyli jeszcze przed wjsciem do ruty do Kirkwall , wiec mieli ok max 1 godz zeby sie schronic w fjordzie. Nawet mniej niz 1 godz.Angole maja 100 racji , płynac przez Dover róznica ok 160 Nm , ok 16 godz , zimowa pora to nic, tylko jak to wytłumaczyc ludzim w biurze w hamburgu , gdzie kazde 1 euro licza. Tez tak mam jak rozmawiam z nimi , Niemcy to nie Anglicy, nic nie kumają , Money First.
05 styczeń 2015 : 21:22 Stary2015 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 zgadza sie
wszedzie sa naciski ale... nie Hamburg jest na statkach, tylko marynarze... oni w ciepelku przed kominkiem a zaloga w czarnej dupie... dla mnie kpt powinien ostatecznie decydowac... optymalizacja podrozy to tez bezpieczenstwo jej zalogi i ladunku... a nie tylko kasa...
05 styczeń 2015 : 22:31 guga Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Petland Firth 2
oni pewnie pojechali zgodnie z zaleceniami powyzej. Ja chociaz mam 10x wiecej mocy (przy podobnej wielkosci) przestalem noc schowany za "rogiem". Oni trafili zapewne na bardzo wysokie fale powstale w wyniku zachodniego (powyzej 50knts) wiatru i pradu z ktorym wplyneli w Petland. Moi kandydaci do nagrody Darwina, niestety...
06 styczeń 2015 : 00:06 moglo byc i tak... Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 xyz
był tam Jarek ze Świnoujścia !!!!
http://www.iswinoujscie.pl/artykuly/35152/
05 styczeń 2015 : 21:38 xyz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 50 uchybien w czasie PSC od 2011 r
Ten fragment zadaje klam twierdzeniom, ze statek byl w swietnej kondycji.

Cemfjord's owner is listed as Arouno Shipping, based in Limassol, Cyprus, and the vessel is managed by Hamburg-based Brise Bereederung subsidiary Baltrader.
The ship was built in 1984 as general cargo vessel Margareta, and in 1998 was converted to a self-loading/discharging cement carrier.
Paris MoU records show that since November 2011 the ship notched up a total of 50 deficiencies in six inspections. In December 2013, Cemfjord was detained for three days in Runcorn because launching arrangements for survival craft were inoperative. Brise stated that Cemfjord successfully passed a classification inspection last month.
On 29 July 2014 Cemfjord ran aground near the Danish island of Læso, off northeast Jylland, while laden with 2,100 tonnes of cement. The Russian master was found to have been intoxicated, fined DKK10,000 ($1,600) and was replaced by an experienced Polish master.
05 styczeń 2015 : 22:22 Misjonarz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Inspekcje -PSC
Co do inspekcji PSC , miałem ostania w pazdzierniku 2014 w Dublinie i inspector wpisał mi deficency za to ze tratwy ratunkowe nie były na swoich miejscach / pozcjach zgodnie z Safety Planem , poniewaz kiedy przyjechal i wchodził na statek po trapie to lezaly na kei i czekały na goscia ktory mial je zabrac na co roczna inspekcje.Przepisy mowia ze "podczas inspekcji sprzęt ratunkowy mabyć na statku na wyznaczonych pozycjach" - pytanie tylko jak zrobic serwis??
Na drugi dzien agent (polak notabene) przyslal mi meila ze szef z PSC Dublin zwerfikowal czy jak to woli zrobil overwiew tej inspekcji , ktora koles zrobil dzien wczesniej i wpisal do systemu online - ktorego NIE MOZNA zmienic i anulowal ta
niezgodnosc. Ludzie to LUDZIE - NIE MA NIE OMYLNYCH LUDZI.
05 styczeń 2015 : 22:39 Stary2015 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 abc
Tak byl Jarek zerknij na fb
06 styczeń 2015 : 08:18 abc Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 z prasy
Proszę zwrócić uwagę na artykuł zmieszczony w ''Orcadian daily news online''pt.''Questions asked over tug delay''No cóż nobody is perfect.Musimy pamiętać,że ratownicy poświęcają swoje życie i zdrowie aby ratować innych i za to należy się im szacunek i marynarska wdzięczność.
06 styczeń 2015 : 10:10 eu-geniusz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 c/o Gabryś na szczęście jest w domu bo schodził razem ze mną 2 tyg. temu .
((((
06 styczeń 2015 : 11:36 MCH79 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 ...
Dziękuje Ci Boże...........
Współczucia dla rodzin i bliskich.....
Niewyobrażalna tragedia
10 styczeń 2015 : 20:31 A*** Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 dotyczy jak wyzej
panowie jestem marynarzem,ale jak czytam niektore komentarze to az wlos mi sie jezy,ze wam marynarzom przez glowe przechodza takie praktyki jak laszowanie szalup lub chowanie transpondera.sam kiedys bylem na kaloszu przerobionym na kontenerowca pod nazwa m/maria j syg.rozp V2GR za of elektroautomatyka do roboty zleconej i po powrocie ze srodziemnego do europy kolo chiszpanii dostalismy 12 i puste kontenery na burcie bo koniec linii.w pewnym momencie wszystko stanelo- ciemno.przechyly takie,ze w maszynie wszystko spadalo z biorka.wszyscy w kamizelkach na pokladzie.w maszynie byl filipinski chif ja jako elektryk i znakomity kapitan jean massara.jeden agregat po breakaucie ni wypadl z szyn i po wystartowaniu 2 napiecie poszlo na uzwojenia palac rot diody.bede to pamietal do konca zycia.pozwolilem sobie na chwile konstatacji.
06 styczeń 2015 : 12:12 grzegorz serkowski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 nauka J.polskiego dla Elektroautomatyka
Cytuję 2eng:
Chodzi o agencję ************* ze Szczecina , u nich jest kilka tych cementowców m.in. ten. Miejmy nadzieję , że gdzieś na tratwie chłopaki się uratowali.

Panie elektroautamtyku ,ok biurka i laszownia bym napisal nie przeksztalcajac na J.polski -Lashing ,i inne .A ten Kapitan to co mial do roboty kiedy byl blackout i co to ma z tym wspolnego .Nie robmy kurde nadludzi a prostych wykonawcow.
06 styczeń 2015 : 13:10 leslaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 szkot
...mieszkam w Szkocji na polnocy... w tamten weekend potfornie dawalo... na Orkanach... [*]
06 styczeń 2015 : 13:58 Michal Dwojewski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-13 Lista załogi
http://naszestrony.co.uk/uk/wielka-brytania/5706-pelna-lista-nazwisk-zalogi-statku-cemfjord.html#
06 styczeń 2015 : 15:32 Ja Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 N ie aktualna lista!!!!
Artykuł wyssany z palca zla lista!!!!!! Czesc ludzi jest w domu a wypisują takie bzdury!!!!!!! Prosze o usuniecie odpowiedzi z linkiem.!
11 styczeń 2015 : 17:14 !!!! Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 jaaa
To nie jest prawdziwa lista!!!!!
06 styczeń 2015 : 15:48 er er Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 czy ktos moze napisac
jak mniej wiecej prawdziwa lista wyglada ?
06 styczeń 2015 : 15:57 shs Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 do pana leslawa -elektroautomatyk okretowy
specvjalnie tak napisalem zeby pana plaski mozg sie zajal ortografia a nie istota rzeczy.zapewne pan jest po budowie traktorow .swinstwo i plaskodennosc mozgowa
06 styczeń 2015 : 16:59 grzegorz serkowski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Ogólnie
Kilka sprostowań do ogólnego szumu medialnego jaki powstał w mediach po te katastrofie:
1. Kalosze, kapcie i inne nazwy mniejszych statków stawianych na wielu forach jako te gorsze. Tak Emma Maersk i inne są ładne. Ale... Ale 70% statków pływających po Bałtyku ta statki 2000-3000 dwt. Przejedźcie się po porcie w Szczecinie, albo nawet w Hamburgu czy Rotterdamie. A szczególnie już do małych portów w UK takie statki zawijają prawie na całej długości ich brzegu morskiego.
2. 30-letnie statki. Owszem: samochody w tym wieku są już złomami albo zabytkami. Średnia życia statku to 25 lat. Każdy statek co 5 lat odnawia klasę a w międzyczasie ma przegląd pośredni. W większości jest to związane z remontami dokowymi. Niezawodność jakiej oczekuje wielu operatoró ładunków morskich wymaga na armatorach dużych nakładów w kadłub, napęd a w niektórcyh sektorach nawet socjal. Dno zewnętrzne statku to 8-15 mm grubości. Kawał blachy. A wszystkie części zużyte powyżej 20 procent są wymieniane.
3. Statki o zaniżonych standardach są bardzo mocno gnębione w Europie przez PSC i posiadanie bander będącyh na czarnej liście (nie mylić z wygodnymi banderami) oraz towarzystwo klasyfikacyjne spoza IACS - dwa powody na wizytę PSC jak w banku.
06 styczeń 2015 : 20:44 Gustaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 Ogólnie 2
4. Armatorzy też nie są totalnymi wyzyskiwaczami niczym z początków kapitalizmu. Coraz więcej z nich rozumie, że stałe załogi, dobre pensje czy nawet dodatki socjalne czy zdrowotne to minimum żeby ściągnąć marynarzy, którzy zapewnią bezpieczną eksploatację statku. Zysk jest oczywiście bardzo ważny ale w biurach armatorów też pracuja ludzie, którzy przeżywają stratę statku czy załogi.
5. Powyższy wypadek znowu spowoduje powstanie kolejnych instrukcji, list kontrolnych i procedur. Ale na każdym etapie życia statku: budowie, eksploatacji czy remoncie główną przyczyną błędów jest niestety zawze człowiek. Błędy można starać się ograniczać ale moim zdaniem nie da się ich całkiem wyeliminować i przy dodatkowych czynnikach takich jak: zmęczenie, tęskonota, czasami alkohol nawet najlepsze statki i ludzie przy najlepszych procedurach będą ginąć. Niestety.
06 styczeń 2015 : 20:50 Gustaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Ogólnie 3
6. Pływam wiele lat i widziałem statki (na szczęscie nie moje) z wiązanymi tratwami. Ale sądzę, że gdyby chłopaki z Cemfjorda mieli choć 60 sekund to by je zwodowali. Może nie mieli nawet tyle czasu. Wiele wyjasnią oględziny wraku przez nurka. Czy wogóle kadłub jest cały? Bo dziób który unosił się nad wodą nie daje takiej pewności. Zobaczymy też wtedy czy tratwy i EPIRB poszły na dno z kadłubem. Ale to już tylko pytania materialne. Nie przywrócą życia.
06 styczeń 2015 : 20:55 Gustaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+11 tylko nie kłóćcie się czyja wina...
Gustaw - w końcu jakaś sensowna wypowiedź, a'propos zwalania na załogę, stary statek, armatora itp...

A ode mnie:
Jeśli rzeczywiście sufit zamienił im się w parę sekund z podłoga (bo nawet przy dużym przechyle się tego nie spodziewasz), to i lifeboat by nie pomógł, niezależnie czy go "przypadkiem nie zalaszowali".
EPIRB pewnie też by ich życia nie uratował, choć akcja ratunkowa mogłaby być szybsza... Ale człowiek jednak tonie w parę minut... EPIRB popika sobie wtedy i tyle... Zanim cokolwiek dotrze...
Co innego choćby pożar, wybuch, albo nawet jak się statek na pół złamie, to nawet wtedy jest więcej czasu i często da się dotrzeć do szalup...

Wkurza mnie, że tyle osób próbuje się pokazać na forach (choć tu akurat mniej) popisując się, wieszając psy, lub oskarżając armatora czy innych "parszywych kapitalistów", do tego jeszcze forumowicze nawzajem na siebie wrzucają za byle błędy ortograficzne...

Mam nawet listę załogi Cemfjorda. Prawdziwą (o ile od połowy grudnia nie było podmian). Ale nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy upublicznianie tego. Wystarczy jak poczytałam co pisali idioci o starym z Bertlinga, który wypadł za burtę na Pacyfiku. Czy wy w ogóle potraficie podejść do tematu z jakimś współczuciem? Musicie urządzać popisówkę - kto kogo zna(ł)?

Nawet mój mężczyzna zamilkł czytając takie wiadomości, choć chwilowo "stoi na żelazku' i nic mu nie grozi (zwłaszcza przy 48k GT), ale oboje uważamy, że tu nie szuka się błędów, winnych i nie wrzuca na ludzi, a tylko (i wyłącznie) współczuje.

Ireneusz, Katja (wam wierzę) - współczuję wybitnie, ale życzę, żeby to nie był koniec... Trzymam kciuki, żeby się odnaleźli, gdzieś dryfujący... Tak jak dryfujemy my w naszym życiu...
07 styczeń 2015 : 00:59 żona swojego kpt. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 pilne
czy na tej liscie jest marynarz o inicjałach A.P. ?
Proszę o odp.....






Cytuję żona swojego kpt.:
Gustaw - w końcu jakaś sensowna wypowiedź, a'propos zwalania na załogę, stary statek, armatora itp...

A ode mnie:
Jeśli rzeczywiście sufit zamienił im się w parę sekund z podłoga (bo nawet przy dużym przechyle się tego nie spodziewasz), to i lifeboat by nie pomógł, niezależnie czy go "przypadkiem nie zalaszowali".
EPIRB pewnie też by ich życia nie uratował, choć akcja ratunkowa mogłaby być szybsza... Ale człowiek jednak tonie w parę minut... EPIRB popika sobie wtedy i tyle... Zanim cokolwiek dotrze...
Co innego choćby pożar, wybuch, albo nawet jak się statek na pół złamie, to nawet wtedy jest więcej czasu i często da się dotrzeć do szalup...

Wkurza mnie, że tyle osób próbuje się pokazać na forach (choć tu akurat mniej) popisując się, wieszając psy, lub oskarżając armatora czy innych "parszywych kapitalistów", do tego jeszcze forumowicze nawzajem na siebie wrzucają za byle błędy ortograficzne...

Mam nawet listę załogi Cemfjorda. Prawdziwą (o ile od połowy grudnia nie było podmian). Ale nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy upublicznianie tego. Wystarczy jak poczytałam co pisali idioci o starym z Bertlinga, który wypadł za burtę na Pacyfiku. Czy wy w ogóle potraficie podejść do tematu z jakimś współczuciem? Musicie urządzać popisówkę - kto kogo zna(ł)?

Nawet mój mężczyzna zamilkł czytając takie wiadomości, choć chwilowo "stoi na żelazku' i nic mu nie grozi (zwłaszcza przy 48k GT), ale oboje uważamy, że tu nie szuka się błędów, winnych i nie wrzuca na ludzi, a tylko (i wyłącznie) współczuje.

Ireneusz, Katja (wam wierzę) - współczuję wybitnie, ale życzę, żeby to nie był koniec... Trzymam kciuki, żeby się odnaleźli, gdzieś dryfujący... Tak jak dryfujemy my w naszym życiu...
07 styczeń 2015 : 08:55 shs Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 A
Tak, na tym statku był Artur P
07 styczeń 2015 : 09:58 A Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 Żona swojego kpt - prośba — Adam234
# Żona swojego kpt - prośba — Adam234 2015-01-07 08:12
Mamy z żoną do Pani gorąca prośbę - czy może Pani wysłać nam tą listę na na adres:
Nasz znajomy pracuje w tej firmie i jego syn też , normalnie boimy się zadzwonić. Z góry dziękujemy.
07 styczeń 2015 : 07:14 Adam234 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 ciekawostka???
Wystąpienie posła w Szkockim Parlamencie w sprawie Cemfjord można zobaczyć i wysłuchać pod adresem:patrz ''topical question time''
http://www.bbc.co.uk/democracylive/scotland-30698529
07 styczeń 2015 : 10:02 eu-geniusz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 ''EPIRB popika sobie wtedy i tyle''
Proszę Pani!EPIRB ma tego gwarantowanego pikania(jak to Pani łaskawie ujęła) 48 godzin i poza gwarancją też zapewne jeszcze nieco popika.To pikanie sprowadza marynarzom w potrzebie bardzo profesjonalną,wszechstronną,pomoc.Kłaniam się z pełnym szacunkiem
07 styczeń 2015 : 10:23 eu-geniusz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 do eu-geniusz
Miałam na myśli to, że "pikanie", by im życia nie uratowało, bo za szybko wszystko się zadziało... Więc nie rozumiem po co te dywagacje czy ktoś schował pławę (a wręcz takie założenie z góry)... Żeby zrzucić winę na kogoś kto już nie może odpowiedzieć?

Do pozostałych - nie będę podawała inicjałów, imion itp... Jeśli rodziny nie życzą sobie, żeby ujawniać dane osobowe, to tym bardziej przypadkowa osoba, która akurat widziała listę załogi (z grudnia)...

Z tego co wiem, to chyba tylko nazwiska CPT, C/O i A/B zostały podane w artykułach w internecie... Ciekawe czy za zgodą... Ja bym sobie chyba nie życzyła...
07 styczeń 2015 : 11:15 żona kpt Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 adam 234 i reszta
ludzie nie szukajcie sensacji ... ci co powinni wiedziec juz wiedza ...
a do tych co maja podejrzenia jak Adam 234 .... wez telefon i zadzwon czlowieku bo jesli to oni .... to ta zona matka wlasnie moze wlasnei czeka na jakies dobre slowo

do zony kpt -- jak na ironie brat jednego z marynarzy wrzucil ta informacje z linkiem na jeden z portali spol ... wiec z tym ze rodzina sobie nie zyczy roznie bywa..
07 styczeń 2015 : 11:27 jasiek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 do -A
Jak juz to Artur W.
07 styczeń 2015 : 11:32 zolo Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Są 3 prawdy...
Czytam to wszystko i sam nie wiem co myśleć...? Nie wiem kto tu pisze, co widział i gdzie był...ale wiem jedno, bo kiedyś w tym miejscu byłem...tam nieźle piździ!!!
Ale jak mawiał pewien człowiek, to w tym wszystkim są trzy prawdy..."Świento prow­do, Tys prow­do i Gówno prowdo. A jak nie wiadomo o co chodzi...to chodzi o kasę...!
A jeśli chodzi o tę listę załogi co tu link podano, to jak Kpt. był Paweł...to przykro mi bardzo, bo pływaliśmy razem.
Stopy wody pod kilem...
07 styczeń 2015 : 20:38 2nd off Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 pisać każdy może
Nieważne kto pisze.Ważne co pisze.
08 styczeń 2015 : 14:08 eu-geniusz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 czy cos wiadomo wiecej?
czy ma ktos jakies nowe wiadomości, w sieci od wczoraj zero aktualizacji....
08 styczeń 2015 : 21:09 shs Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 z prasy
Z prasy.W poniedziałek samolot wykrył tratwę 65 Mm na E od Pentlandu.Nic więcej nie piszą.Nad Szkocję nadciąga bardzo silny sztorm.Może wiać nawet 100mph.
08 styczeń 2015 : 22:02 eu-geniusz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 od rzecznika
rzecznik armatora podał wczoraj w RMF, że pawdopodobne jest, że nie będą wydobywać ciał.... powołał się na ryzyko zejścia pod wodę płetwonurków.
OBY TO NIE BYŁA PRAWDA!!
09 styczeń 2015 : 07:56 shs Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 księga pamięci ??
z forum facebookowego Marynarze Świata:
http://nordseememorial.org/
interaktywna księga pamięci, widzę że wpisano już członków załogi tylko dlaczego wykorzystano błędną listę krążącą w sieci ?!
przeciez Gabriela Buras nie było na pokładzie?
09 styczeń 2015 : 11:30 gość Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 @Stary 2015/Pentland Firth
Parę zdań do przemyślenia z kim mamy do czynienia.
Tankowiec,o którym Pan pisze nazywał się Braer i wszedł na skały przy Shetlandach 5 stycznia 1993 r.,rozlewając 84,700ton ropy(crude oil).Ochrona środowiska wystąpiła z ‘’dziwnym roszczeniem’’w stosunku do właścicieli nadmorskich nieruchomości,dowodząc,że za zanieczyszczenia pochodzące z danej nieruchomości odpowiada właściciel tejże.Zaś ubezpieczyciel(fundusz)zwlekał z wypłatą odszkodowania. Z wystąpienia posła w Parlamencie w tej sprawie."It would be unfair if huge expenses were landed on the doorsteps of those who had the oil land on their doorstep."There is a huge sense of grievance and injustice. There is a belief, too, that a compensation fund should do just that: compensate."Wyszły na jaw nowe okoliczności wypadku wskazujące na to,że statek wychodząc z portu mógł być ‘’unfit to sail”lub jak kto woli ‘’unseaworthy’’Statek wychodząc w morze ponoć miał niesprawny system podgrzewania paliwa ciężkiego,w związku z tym SG był zasilany paliwem lekkim,które okazało się być zanieczyszczone,lub mogło spowodować kłopoty ze smarowaniem,co przełożyło się na kłopoty z napędem i doprowadziło do wypadku.Czy sprawa zakończyła się nie wiem,były kłopoty ze wznowieniem zamkniętej już sprawy.
10 styczeń 2015 : 08:43 eu-geniusz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-5 Powiesic z jajami do gory ......
Caly Managment z dziadoskiej firmy BRISE .****************** ... . Zony zaginionych marynarzy nawet niech nie licza na jakies odszkodowanie . Podpisywane kontrakty to zwylke kawalki smieci w postaci 2-3 stronnicowego gowna ..... . Wiekszosc statkow z firmy Brise plywa na lewych papierach . A podmiany zalog . to jeden wielki przekret .
10 styczeń 2015 : 11:03 synek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 zgadzam sie
Tak jest firma Brise to jeden wielki syf.Omijać ją z daleka byłem to wiem.Zero bezpieczeństwa na ich statkach
10 styczeń 2015 : 20:32 marynarz40 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Wyrownac rachunki
Zony zaginionych marynarzy powinny zglosic sprawe odszkodowania do Trybunalu w Hadze . Dopiero wtedy sprawa nabierze toku i panowie z biura firmy BRISE zaczna trzasc portakmi i pojda pojda pod mlotek ich mercedesy i jachty . ktore kupili za krwawice polskich marynarzy .......
10 styczeń 2015 : 21:02 synek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 normalne
pływam na coasterach z 15 lat u podobnych armatorów za a\b. i wiem o co chodzi.czas jest najwazniejszy.najkrótsza trasa bo juz czekaja niektórzy kapitanowie to by pilota brali z klapami otwartymi jakby mogli.tyle razy sie udało !a raz sie nie udało!!Współczuje rodziną!!
11 styczeń 2015 : 09:07 maxx Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 normalne
Tam sie pewnie nikt nie bedzie przejmował ze ludzie sa we wraku. zaraz kupia nowy złom nowa załoga!jestesmy jak towar my marynarze
11 styczeń 2015 : 09:14 maxx Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Konsekwencje
Niech w koncu nastanie sprawiedlowosc . niech w koncu faszysci a nie inspektorzy z z firmy Brise z Hamburga tzn. H***** , B******* i reszta tych burakow poniosa odpowiedzilalnoscza swoje czyny ... Zony zaginonych marynarzy nie obawijcie sie niczego podajcie cala sprawe do Trybunalu w Hadze . tak jak pieprzonych faszystow sadzono i powieszono w po procesie w Norymbergii ...... Niech posrednikow w Polsce z Gdyni i Szczecina tez wezma za dupe za preparowanie kontrakotow dla marynarzyz ktorych nie wynikaja rzadne prawa do odszkodowania za utracone zdrowie i zycie. Adres firmy Brise jest jawny . Nalezy nikomu nie wiezyc w Polsce . tylko zony powinny osobiscie wraz z Policja udac sie do Hamburga i dociekac odszkodowan za zycie swoich mezow marynarzy .
11 styczeń 2015 : 12:02 synek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Zamazane nazwiska inspektorow z firmy Brise w Hamburgu
Dlaczego ktos zmazal nazwiska inpektorow odpowidzialnych za tragedie statku CEMFJORD tzn. inspektora ***** i ****** ..... a moze zrobil to jakis dupowlaz esbek . ktory mustowal polskich marynarzy na statek Cemfjord lub na inny zlom tego typu . Nich zony zaginionych marynarzy podadza cala srprawe do Trybunalu Haskiego . gdzie wezma za dupe . tego kogo trzeba . zeby odzyskac pieniadze za utracone zycie marynarzy .....
12 styczeń 2015 : 18:03 synek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś