Rybołówstwo

1 lipca 2018 roku w Warszawie ma powstać Główny Inspektorat Rybołówstwa Morskiego. To centralny oddział, który skupiać będzie pracę inspektorów rybołówstwa ze Szczecina, Słupska i Gdyni. Już teraz jednak pojawiają się głosy, że nowa instytucja powinna funkcjonować na Pomorzu, a nie w centralnej Polsce.

Projekt nowelizacji ustawy, w której mówi się o powołaniu nowej jednostki przekazano do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Dopiero później trafi pod obrady sejmu i sejmowych komisji branżowych.

O zmianach w funkcjonowaniu Okręgowych Inspektoratów Rybołówstwa Morskiego mówiło się w Ministerstwie Gospodarki Morskiej już od ponad roku. Głównym zadaniem miało być scentralizowanie inspektoratów i powołanie jednostki nadrzędnej, która by nimi zarządzała. Obecnie okręgowi inspektorzy podlegają bezpośrednio pod ministerstwo. Zdaniem urzędników z Ministerstwa Gospodarki Morskiej taka zmiana pozwoli na sprawny nadzór na pracą inspektorów.

- Zmiana pozwoli na poprawę sposobu funkcjonowania inspekcji rybołówstwa morskiego oraz ujednolicenie procedur wskutek stosowania jednolitych standardów działania - czytamy w projekcie rozporządzenia ministra gospodarki morskiej.

Wraz z wprowadzeniem nowej instytucji zmieniane sa obecnie również wzory dokumentów i sposobów załatwiania spraw. 

Kazimierz Klejna, senator z Pomorza, członek PO jest za zmianami w funkcjonowaniu inspektoratów. Jego zdaniem jednak siedzibą centrali powinna być nie Warszawa, ale któreś z nadmorskich miast. Chociażby Słupsk, który znajduje się na środku Pomorza i jest w bliskiej odległości od morza. 

Możliwe, że w przyszłości do inspektoratów dołączona zostanie również Państwowa Straż Rybacka. Mówi się również o włączeniu w struktury Centrum Monitorowania Rybołówstwa, które znajduje się w Gdyni.

Tekst i fot.: Hubert Bierndgarski

Komentarze   

+10 Posr...ło?
Kogoś tam pos...ło? Stocznia w Radomiu, Inspekcja Rybołówstwa MORSKIEGO w Warszawie... CMR też chcą przenieść do Warszawy. Skończy się w tym, że inspektorzy, ministrowie, ich doradcy i cała banda urzędników będzie sobie żyła w Warszawie, a na wybrzeżu będą ginęli ostatni rybacy, "świetnie zarządzani prosto z Warszawy". Dobra zmiana, nie ma co.
21 luty 2018 : 09:28 UST_ Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 AKUKU
I powstanie główny port rybacki na Wiśle w Warszawie, rybacy będą spływać na połowy Wisłą :D a po drodze będą spijać ;)

Powinien powstać w Olsztynie na Kortowie :D
21 luty 2018 : 11:39 Polonez Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Okręgowi.
Olsztyn to dobra propozycja . Mam lepszą Solina będzie najwłaściwsza. Poddać pod rozwagę.Pozdrawiam
21 luty 2018 : 17:32 Patent Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 Bardzo słusznie
Trzymać popłuczyny po Tusku z dala od rybaków.
21 luty 2018 : 19:46 Flundra Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Pokazał Minister
Pokazał Minister gdzie ma aktualne problemy rybactwa polskiego. Katastrofę zasobów i całego morza mają w d... co pokazali na konferencji w MIRZE gdzie nie pojawił się NIKT z Ministerstwa (i Departamentu Rybołówstwa, GH jest tylko doradcą Ministra, nie urzędnikiem). Nawet po konferencji NIKT z ministerstwa nawet się nie wypowiedział (wydali tylko komunikat o solance na Puckiej!!). Za to zrobią super policję która będzie gnoić ostatnich rybaków łowiących ostatnie, chude dorsze. I na morzy nastanie Prawo, Sprawiedliwość i Pustynia (a w Warszawie urzędy dające pracę wszystkim pociotkom urzędasów z Ministerstwa). Panie Ministrze, Panie Wrona honorowa dymisja czy taczka? A może weźmiecie się do roboty i zajmiecie realnymi problemami rybaków?
22 luty 2018 : 06:13 MichałK Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Konferencja była ważna, ekspert obraża Kaszubów.
Pisały o niej wszystkie media, nawet hrabia Karnicki zabrał głos, polecam masakrę w komentarzach pod jego wypocinami.

"Sama skóra i kości. Takich chudych ryb najstarsi Kaszubi nie pamiętają - alarmują polscy rybacy. Chodzi o dorsze, które ponoć są chude, mizerne i wkrótce w ogóle ich zabraknie. - Chyba u tych Kaszubów coś nie tak z pamięcią - kontruje w rozmowie z money.pl ekspert od lat badający Bałtyk."

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/chude-dorsze-rybacy-bija-na-alarm-eksperci,28,0,2398748.html
22 luty 2018 : 17:41 Netowy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Jazda z gamoniem
Mowa nie tylko o ilości ale też kondycji tych dorszy i nikt mi nie wmowi że to przez brak przelewu z Morza Północnego (a podobno lodowce topnieja i poziom mórz się podnosi) tylko przez norweskie paszowce które masowo bez unijnych limitów łowią szproty, śledzie, tubisy czy garnele czyli główny pokarm dorsza przez co zwyczajnie nie ma co jeść, jest słaby a więc i słabo się rozmnaza, to logiczne. Pytanie dlaczego nikt poza rybakami o tym nie mówi głośno tylko wciska nam się głupoty. A potem w radiu słyszę że Polacy to ciemny naród co nie je ryb, nie to co Skandynawowie.
22 luty 2018 : 21:00 Miki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Ważna?
Ważna? To dlaczego na tej konferencji nie było NIKOGO z Departamentu Rybołówstwa, Ministerstwa czy szerszego świata nauki (byli tylko mirowcy, nie było nikogo ze Szczecina). Był tylko GH, doradca ministra, ale nawet nie urzędnik ani przedstawiciel Ministerstwa i dwóch niespełnionych posłów od Kukiza czy z innej partii kanapowej! Wbrew klamstwom mediów, rybacy nie spotkali się z żadnym przedstawicielem ministerstwa! To było spotkanie rybaków samych ze sobą, dziennikarzami i ekologami od solanki! Mówiono o rzeczach ważnych, tylko co z tego jak nie słuchał tego NIKT rządzący i podejmujacy decyzje w polskim rybactwie!! Czyżby obecną władza BOJKOTOWAŁA działania Pana GH? Czas by dyskusja w końcu zaczęła się toczyć z osobami które mają władzę i mogą coś zrobić. Bo jak na razie spotkali się tylko ci którzy mogą sobie tylko pogadać i tyle.
23 luty 2018 : 04:37 UST_ Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Szanujmy sie
Koledzy, szanujmy się. Nie tracimy czasu na kolejne, bezsensowne dyskusje z naukowcami, bo to nic nie daje. Oni i tak są tylko doradcami których i tak rzadko kto słucha. Nic nie załatwimy dyskutując z nimi. Trzeba rozmawiać z tymi którzy podejmują decyzje, z urzędnikami i politykami, a idą wybory. Media też są głównie po to, żeby promować przerośniete ego Grzesia. A tisze jedziesz, dalsze budiesz. Nie konferencje z tymi co nic nie mogą i show w TV, tylko rzeczowa dyskusja z tymi którzy mają władzę. To jedyne rozwiązanie.
23 luty 2018 : 05:01 MIERZEJ Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Pełna zgoda
Nauka jest tak rozjechana, że doktor Karnicki w gazetach opowiada bajki o poprawie ilości dorsza a profesor Horbowy na konferencji w Mirze przy rybakach mówi o bardzo złym stanie zasobów dorsza, kompletna paranoja albo celowa manipulacja
23 luty 2018 : 10:14 Zatoka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 i co z tego?
A jakie o ma znaczenie? Kogo obchodzi co mówi jeden czy drugi? Przecież naukowcy nic nie mogą, o niczym nie decydują i nikt ich nie słucha!!! Jakie znaczenie ma co powiedział czy nie powiedział jeden stetryczały doktor czy profesor? Od tego nic nie zależy. Ryb od tego ani nie przybędzie, ani nie ubędzie. O ochronie ryb czy rybaków decydują tylko i wyłącznie politycy i urzędnicy!!! Podniecacie się pierdołami i zajmujecie wypowiedziami ludzi którzy nic nie mogą.
23 luty 2018 : 21:14 Net Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Nie tylko profesor Horbowy rozjeżdża Karnickiego
W ostatni czwartek w Pucku na spotkaniu z rybakami profesor Węsławski z PAN powiedział wszystkim że " sytuacja dorsza na Bałtyku jest tak krytyczna, że on już nie widzi dla niego żadnego ratunku"
24 luty 2018 : 13:14 PUCK Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 w sprawie powołania KIR
My jako pracownicy służb z uwagą przypatrujemy się tej propozycji. Jest jednak naszym zdaniem niedopuszczalne, aby o tym kto zostanie i gdzie bedzie siedziba zajmował się zespół doradczy pod przewodnictwem Pana Jerzego Wysoczańskiego. Jesteśmy zawodowymi urzędnikami i nie przystoi, aby Przewodniczący zajmował się reformą tak ważnej instytucji dla rybaków. Miejcie Panowie w MGMIZS trochę szacunku dla nas, bo rodzi to niezdrową sytuację i źle świadczy o Ministrze.
22 luty 2018 : 11:56 służba nie drużba Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Katastrofa na Bałtyku
Rybacy alarmują o zmniejszających się połowach i złej kondycji ryb pływających w Bałtyku. Eksperci twierdzą, że taki stan utrzymuje się od dłuższego czasu, i wskazują jego możliwe przyczyny. Z kolei resort odpowiedzialny za gospodarkę morską zapowiada plan naprawczy.
Pod koniec ubiegłego tygodnia w siedzibie Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni o zmniejszającej się populacji ryb w Bałtyku rozmawiali rybacy, naukowcy, ekolodzy oraz przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Rybacy alarmowali nie tylko o malejących połowach, ale również o fatalnej kondycji ryb. – To już nie są ryby, tylko pływające ości ze skórą, niezdatne do spożycia – mówili podczas konferencji rybacy.

http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,23049174,co-sie-dzieje-z-rybami-w-baltyku-rybacy-to-juz-nie-sa-ryby.html
22 luty 2018 : 18:18 Ekspert Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+23 Bo im tylko o to chodzi abyś sam nie mógł myśleć...
Okłamują was obietnicami a za plecami lobbują pasze, zdechniecie razem z tymi dorszami drodzy rybacy poniżej 12m.
23 luty 2018 : 04:47 Albert Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 głupota żeby mogła fruwać to by fruwała
Z nas inspektorów, to już kompletnych idiotów robią! Nie karajcie, nie róbcie inspekcji, bo was pozwalniamy - i oto dobra zmiana - straszak! A pan Wysoczański i jego zespół dalej wprowadza dobrą zmianę. mierny naczelnik justyna szumlicz ostrzy zęby by być inspektorem i rozstawiać nas po kątach, bo ponoć ma układy i przyzwolenie ministra i Wrony i Wysoczańskiego.Szykują się piękne zmiany, gdy osoba co nie ma pojęcia ani o kontroli ani o rybołówstwie ma być inspektorem! Na spotkaniach nie ma nic do powiedzenia i tylko musi się z pracownikami skonsultować. Ciekawe kto za nią stoi i ZA CO jest tak promowana, bo różne krążą plotki. A wiadomo, że w każdej plotce jest trochę prawdy.
Żenada, żenada, żenada!
25 luty 2018 : 10:58 zażenowany oirm Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 idiotę sam z siebie robisz
Żenada to jest ja inspektor zajmuje się plotkami
25 luty 2018 : 15:56 boloo Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 A co ty chcesz właściwie kontrolować?
Własną głupotę czy unijną? Puste morze chcesz kontrolować czy notatkę Wenerskiego, największy kryminał w europejskim rybołówstwie?. Kontrole są potrzebne jak stan zasobów jest dobry a rybołówstwo kwitnie, trzeba było wcześniej myśleć i kontrolować, rybołówstwo padnie to i was trzeba będzie przerzedzić bo słuchy chodzą, że znów wam zaczyna odbijać palma.
25 luty 2018 : 20:23 R415 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 A może
w końcu zaczną kontrolować to dziadostwo wpisywane do dzienników? Sami trałowaliście i łapaliście bez opamiętania a teraz bezczelnie pomocy wzywacie, co za kpina i brak wstydu
26 luty 2018 : 20:10 MorskiMors Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+10 Ciekawe, która to świnia tu pisze
wygląda na kobietę, która już wiele zapomniała w życiu.
25 luty 2018 : 21:27 Julia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Feminista
A ty sobie kobietami mordy nie wycieraj bo każdy zdrowo myślący człowiek wie że największymi plotkarzami z reguły są mali faceci z krótkimi przyrodzeniami. Jeżeli pomysł z utworzeniem Inspektoratu w Warszawie wypali to każda hienia rzuci się na pieniądze z tego debilizmu. Szkoda że kolejna ambitna kobieta będzie robić tylko za "słupa" dla Wrony bo Jerzego raczej nie podejrzewam o takie układy.
26 luty 2018 : 16:07 Rybacki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Wy się nie bójcie!
Wy się nie bójcie! - Wy pracujcie!
01 marzec 2018 : 20:29 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+23 Dzisiaj TVP program1 godzina 20.15
Program "Alarm" o bałtyckiej mafii, która zniszczyła zasoby ryb i rybołówstwo.
26 luty 2018 : 10:39 TV. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Następnym razem podaj konkretną datę
a nie zamęt siejesz !!!
01 marzec 2018 : 14:10 falszywy alarm Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Zapowiedź była
W wiadomościach TVP 1 cała Polska słyszała zapowiedź programu Alarm o katastrofie na Bałtyku ale jakaś siła usunęła z anteny! !!
01 marzec 2018 : 20:25 zachód Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+15 Koniec ryby na Bałtyku
http://www.portalmorski.pl/rybolowstwo/38437-koniec-ryby-na-baltyku-alarmujace-wiesci-od-pomorskich-rybakow
27 luty 2018 : 08:39 Tral Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Paszowce won!
Kiedyś takie jednostki nie miały wstępu na Bałtyk, dziś mogą sobie buszować do woli.

https://www.marinetraffic.com/pl/ais/home/shipid:5379385/zoom:10

Gdzie tu ochrona zasobów?
03 marzec 2018 : 12:38 Michał60 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Namierzyć złodzieja
Żeby namierzyć aktualną pozycję złodzieja trzeba kliknąć "past track"
03 marzec 2018 : 14:35 Net Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+13 Co kuźwa?
Paszowce won? Zacznij od Polski jeden Duńczyk się pojawił i wielkie halo kurwa 30 polskich kutrów napiepsza w mateczniku i to jest ok.... Hipokryzja osiąga szczyt nieznany wcześniej nikomu. Książki będą o was pisać..
03 marzec 2018 : 20:08 Mk Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+10 a reszta
Wyłancza ajsy i Wali po numery pasze bez limitu!!!
03 marzec 2018 : 20:44 zachód Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 O to chodzi
Tylko że kutry łowią póki jest pogoda - a ta bywa różna i jest NATURALNYM ogranicznikiem zdolności połowowej danej jednostki, a 60 METROWE STATKI łowią non-stop póki się nie zapełnią i pewnie nawet nie obserwują prognoz.
Taka jest między nimi różnica i w tym był sens ograniczenia długości, a więc i zdolności połowowej jednostek poławiających na Bałtyku.
03 marzec 2018 : 21:32 Michał60 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Ocieplenie klimatu niszczy zasoby Bałtyku
https://www.marinetraffic.com/pl/ais/home/shipid:5379385/zoom:10

https://www.marinetraffic.com/pl/ais/home/shipid:156348/zoom:10

https://www.marinetraffic.com/pl/ais/details/ships/shipid:353098/mmsi:277538000/imo:8506983/vessel:MIKADON

https://www.marinetraffic.com/pl/ais/home/shipid:327150/zoom:9

https://www.marinetraffic.com/pl/ais/home/shipid:326531/zoom:8

https://www.marinetraffic.com/pl/ais/home/shipid:310855/zoom:8
03 marzec 2018 : 20:40 Marine Traffic Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-12 Coś łowią
Niszczą? Są jakieś problemy z zasobami? A co łowi ta cała flota? Utrzymanie takiego dużego, nowoczesnego trawlera kosztuje dziennie ciężką kasę i żeby na to zarobić trzeba łowić, dzień w dzień, dużo ryby. Czyli tej ryby musi być dużo inaczej armator poszedłby z torbami (a bank zlicytowałby mu statek), albo popłynął na Północne. Gdyby była jakaś katastrofa to to statki by zbankrutowały, a budują ciągle nowe: http://www.portalmorski.pl/stocznie-statki/38471-nowe-statki-w-portfelu-zamowien-nauty więc muszą wiedzieć, że będzie tyle ryby, żeby się to opłacało. Ekonomia pokazuje jedno - w Bałtyku nie ma katastrofy, jest niezły biznes.
03 marzec 2018 : 21:34 Bromka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Szprota łowią
Już proszę nie czarować, że ich utrzymanie kosztuje niebotyczne pieniądze. Niech spalają 10 ton paliwa na dobę - przy obecnych cenach potrzebują około 30 ton szproty by wyjść na zero, a to przy rozmiarach ich siatek i ładowni jest wielkością po prostu śmieszną. Koszty załogowe mają podobne do mniejszych jednostek - wcale nie mają większych załóg. Oczywiście pozostałe koszty eksploatacyjne są dużo wyższe, ale te rozłożone są na okres wieloletni, no i są to nowe jednostki nie wymagające dużych inwestycji, a jedynie okresowych przeglądów\napraw.

Oczywiście że są problemy z zasobami, może nie szprota, bo ten ostatnimi laty zaczyna mocno dominować w połowach pelagicznych, ale już ze śledziem problem jest ogromny. Nawet większy niż z dorszem, tylko że o tym się nie mówi...
03 marzec 2018 : 22:05 Michał60 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Nowe
To są przede wszystkim nowe jednostki, kosztujące parę mln $ sztuka. Zbudowane na kredyt i cały czas spłacane. I to są ich największe koszty narzucające konieczność regularnego zarabiania, inaczej bank wejdzie na nie z hipoteką. Ktoś buduje takie jednostki na Bałtyk, wiedząc, że będzie tu tyle ryby, żeby je spłacić. To samo w polskim rybołowstwie, we flotę swoje pieniądze inwestują tylko i wyłącznie jednostki łowiące ryby pelagiczne, reszta nic nie robi czekając na koniec, co najwyżej coś tam zmodernizują za kasę z unii.
04 marzec 2018 : 08:49 Stoczn Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-14 Zasobów jest full
Zasobów w Bałtyku jest full. Na Gdańskiej pod Krynicą szproty jest tyle, że trzeba uważać, żeby sieci nie urwało. Kto jest rybakiem i umie łowić to łowi i przypływa załadowany na fula. Kto jest d... to jojczy i żebrze o dopłaty. Taka prawda o polskim rybactwie.
03 marzec 2018 : 21:28 POL Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+9 uprzejmie donosze
ciekawe ile masz limitu bo przy tych wydajnosciach o ktorych piszesz powinno ci go wystarczyc na kilkanascie rejsow a orasz caly rok,i to jest wg ciebie ok?i ty jestes rybak a limit masz gleboko w d,,,
03 marzec 2018 : 22:13 detektyw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-12 Nie bój się
Nie bój się, da radę, tak jak całe rybactwo pelagiczne. Przyjmij do wiadomości, że cały ten sektor nie bierze kasy z Unii, wszystkie pieniądze jakie mają i na życie i na inwestycje są uczciwie zarobione pracą własnych rąk. To jest jedyny, ekonomicznie uzasadniony sektor polskiego rybactwa, czy się to komuś podoba czy nie, takie są fakty i żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni.
04 marzec 2018 : 08:53 Bromka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 zamieni
Montowanie kamer na jednostkach!
04 marzec 2018 : 09:03 zachód Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+13 To nie jest szprota tylko śledzik
on tylko wygląda na szprota bo jest tak mały, dzięki połowom śledzika na Zatoce zniszczono śledzia w mateczniku bo łowiono ryby, które się jeszcze nie tarły , ruska gospodarka , ruskie efekty.
04 marzec 2018 : 09:28 Z Zatoki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-8 trawlery pelagiczne Torland (B-447) i Tor-ön (B-448)
http://www.portalmorski.pl/stocznie-statki/38471-nowe-statki-w-portfelu-zamowien-nauty
Zakontraktowane jednostki to trawlery pelagiczne Torland (B-447) i Tor-ön (B-448). Oba statki będą miały po 49,95 m długości i 13,2 m szerokości. Finalnym odbiorcą trawlerów będzie szwedzki armator – firma TORÖNLAND. Statki będą operowały głównie na Bałtyku i Morzu Północnym
Ludzie ze świata inwestują ciężkie pieniądze w nowe, drogie jednostki jakie będą musiały spłacić się z połowów na Bałtyku, a Wy tu o jakiejś katastrofie zasobów? Przecież żaden bank nie udzieliłby kredytu na budowę gdyby wiedział, że nie będzie ryb na spłatę kredytu!
A takich statków buduje się masa:
Nowy Clipperton: http://www.karstensens.dk/newbuildings/vessels-on-order/newbuilding-438-clipperton.aspx
http://www.karstensens.dk/newbuildings/vessels-on-order/newbuilding-437-themis.aspx
http://www.karstensens.dk/newbuildings/vessels-on-order/newbuilding-442-lingbank.aspx
04 marzec 2018 : 09:00 Stocz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Wspólna polityka rybacka
Szwedzi mogą łowić na wszystkich wodach unii europejskiej, kitu o bankach nie wciskaj.
04 marzec 2018 : 10:01 Wla Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Wybuduj
Zamów w stoczni i wybuduj taki trawler, a potem go utrzymaj i spłać. Wtedy pogadamy.
04 marzec 2018 : 21:47 Nauta Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+13 Ostatni rok paszy
Polska paszówka między sobą już mówi, że śledzia na Bałtyku centralnym i wschodnim już praktycznie nie ma a na papierach w Helu pojawia się śledź bo wpisują go w dokumenty wyładunkowe zamiast szpilki szprotowej , żeby im limity śledzia nie przepadły. Mówią też, że szprota jest już tak mała, że tylko 10% połowu nadaje się wielkościowo na konsumpcję . Tak, że mamy klasyczny koniec ekosystemu Morza Bałtyckiego czysto na wzór Nowej Funladii. Jałowe dyskusje na temat zasobów ryb ucina informacja z ostatniej chwili, że Duńczycy uruchomili już dla wszystkich swoich jednostek rybackich na Bałtyku unijną pomoc de mnimis w pełnej kwocie 30tys euro na jedną firmę rybacką a Niemcy stosują już pomoc dla swoich rybaków już drugi rok z rzędu i oczywiście czas teraz na Polskę. Dowody na to zostaną zamieszczone na tym portalu już w tym tygodniu
04 marzec 2018 : 09:16 Propaganda paszowa Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 Administracja do d...
Czyli nasza administracja, Gróbarczyk, Wrona, Hałubek, Wysoczański, Komitet Doradczy, Departament i cała ta banda dała kolejny raz d...? Duny i Niemcy już wypłacają kasę, a nasi ciągle tylko gadają i gadają. Czas ruszyć d... i wziąć się do roboty. To zadanie administracji i nikt za was tego Panowie nie zrobi.
04 marzec 2018 : 09:40 UST_ Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 Anglicy po wyjściu z UE
Zamykają swoje łowiska dla statków państw Unii! Dania, Szwecja, Niemcy przeniosłem swoje floty z morza Północnego na Bałtyk!
04 marzec 2018 : 09:33 Pasza Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+11 U siebie...
U siebie wytrzepali tubisa to rzucili się na Bałtyk:
http://fiskeritidende.dk/dette-aars-tobiskvote-er-langt-under-sidste-aars-kvote/
04 marzec 2018 : 10:31 Michał60 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Ciągle im mało
Strach pomyśleć jak dużą muszą ciągnąć siatkę takie jednostki idące w tukę:
https://www.marinetraffic.com/pl/ais/home/shipid:353446/zoom:13
https://www.marinetraffic.com/pl/ais/home/shipid:1497639/zoom:13
Zgarniają wszystko co żyje.
Ja się pytam gdzie są Inspektorzy?
I w jaki niby sposób mieliby sprawdzić stan gatunkowy ryb złowionych przez te jednostki?
04 marzec 2018 : 15:50 Michał60 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-6 Nie bój zaby
Jakbyś kiedykolwiek łeb z budy wystawił i pooglądal jak takie kutry wyglądają to byś wiedział że ryba jest pompowane prosto z siatki a separator jest na pokładzie dostępny przy którym można stać patrzeć na rybę pobrać próbę wystosować dorsze czy łososie. W godzinkę 100 ton żaden problem. Tylko jak pseudo mafijni rybacy chcą zwalniać ludzi to kto ma kontrolować...
04 marzec 2018 : 16:32 Ormo Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Nie boję
Dobrze wiem jak te jednostki wyglądają i jak pompują ryby.
Chodziło mi o ryby już będące w ładowni - jak inspektor ma sprawdzić czy w dziennik jest wpisany rzeczywisty skład gatunkowy, a nie ściema.
Nasze kutry kontrolują przy wyładunku, oni lecą na wyładunek do swoich portów.

A pracuję na pokładzie, a nie w sterówce.
04 marzec 2018 : 20:57 Michał60 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 Właściwy
Ładunek jest właściwy, bo mączkarnia płaci mniej za szprotę z przyłowem. Cały biznes polega właśnie na tym, żeby w ładowni mieć czystą, tłustą rybę pelagiczną i po to się ją segreguje. To samo robi polska pasza, niezależnie czy wypompowuje się do cysterny na Helu czy w Skagen.
04 marzec 2018 : 22:16 Bromka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Durne ludzie jesteście
a wy co tacy prawilni się zrobiliście. Pasze wyładowuję się w każdym porcie polskiego wybrzeża np.: Kołobrzeg - śledż, szprot, tubis, płaskie, Ustka - śledż, szprot, tubis, płaskie, Władysławowo -śledż, szprot, tubis, płaskie, Hel- , śledż, szprot. A na tym portalu znowu szczujecie . Mijacie się Panowie z prawdą i chyba zawsze już tak będzie w temacie sektora pelagicznego. Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak jednolity sektor pelagiczny który nie bierze kasy z Unii. Prawda jest taka że banda cwaniaków poniżej 24m szarpała kase z Unii aż trzeszczało- mieli limity, dostali kase za bycie a jeszcze będą gadali że im mało. przecież to nawet dziecko wie że opłacalność segmentu 12-17jest najwyższa- to szlachta łososiowa która załatwiła sobie limity pelagiczne ( chyba wszystkie jastarniki, władki, ustki, kołki)- ostatnie 5 lat .
05 marzec 2018 : 01:14 Rybacki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 i ślepe
Zespół w nosie miał jednostki powyżej 24 m bo kasa by zmalała i nie ważne było że dopłacili do rentowych segmentów poniżej 24 m niezgodnie z założeniami Funduszu Morskiego. reasumując łódki sie nachapały za leżenie w chałupach, wisłeki i kfk dostały kasiorkę za stanie w porcie a teraz nagle ogłaszacie katastrofę na Bałtyku bo jeszcze wam się kasa widzi. Prawda jest taka że polska posiada największa flote paszowa w segmentach poniżej 24 m- ryba jest w tak tragicznej kondycji że tylko na przemiał się nadaje a ci co kupują z tych jednostek i pompują w baniaki zapewne nawet nie wykazują z jakich jednostek pochodzi połów. Bo przeciez audyty dostawców u przetwórców istnieją ;-) a dostawcą jest rybak a nie przewoźnik. Jak szukacie to zapraszam do władka bo tam banda najpierw zaorała łowisko na oście a teraz latają jak ciągniki pod barki lub placyk.
05 marzec 2018 : 01:20 Rybacki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 i ślepe
Zespół w nosie miał jednostki powyżej 24 m bo kasa by zmalała i nie ważne było że dopłacili do rentowych segmentów poniżej 24 m niezgodnie z założeniami Funduszu Morskiego. reasumując łódki sie nachapały za leżenie w chałupach, wisłeki i kfk dostały kasiorkę za stanie w porcie a teraz nagle ogłaszacie katastrofę na Bałtyku bo jeszcze wam się kasa widzi. Prawda jest taka że polska posiada największa flote paszowa w segmentach poniżej 24 m- ryba jest w tak tragicznej kondycji że tylko na przemiał się nadaje a ci co kupują z tych jednostek i pompują w baniaki zapewne nawet nie wykazują z jakich jednostek pochodzi połów. Bo przeciez audyty dostawców u przetwórców istnieją ;-) a dostawcą jest rybak a nie przewoźnik. Jak szukacie to zapraszam do władka bo tam banda najpierw zaorała łowisko na oście a teraz latają jak ciągniki pod barki lub placyk.
05 marzec 2018 : 01:20 Rybacki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 ślepy toś ty..
Po pierwsze jak już tak się mądrujesz to kiedy ostatnio widziałeś dobijaka rozładowanego we władku?????
Po drugie 80% ryby z małych jednostek dajemy na konsumpcje dlatego wyładunki są we władku nie na helu i nie do pauli... przyjdz kiedyś pod pompe i zobacz jak to wyglada wszystko ważone i widać co do baniakow leci.
Z łbem przed komputerem to sami specjaliści i jeszcze ten nick Rybacki...Daleko ci do rybackiego
05 marzec 2018 : 06:43 WOJTEK s Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Kłamstwem się żywicie pasożyty
No weź bajki opowiadasz. Jaka konsumpcja w 80% . W grudniu jak dobijaliście limity to zamienialiście szprota na śledzia . Nawet baniaki nagle zamieniliście na matalowe kontenery. Debilom co patrzą i nie widzą jak kręcicie z paszówy konsumpcje możesz takie baje opowiadać. Zawsze tak jest oplujecie uczciwych bo bandą cwaniaków jesteście. Kontrole we Władku powinny siedzieć nonstop bo tam zawsze znajdą się tacy ci gumowe limity mają. Dobijak w 2016 w małych ilościach - pewnie dla papieru ale w ewidencji jest. wiec stał sie cud we Władku - ryba w ewidencji a ty piszesz że nie było.
05 marzec 2018 : 08:40 Rybacki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 i taka jest prawda
Masz rację ładunek jest właściwy bo tony przyłowu za burtę bolka moteli itp. i nikt nie widzi co robicie .Jak zniszczysz małego dorsza do dużego na pewno nie będziesz miał
05 marzec 2018 : 08:07 bolesław Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Moc
Cytuję Ormo:
Jakbyś kiedykolwiek łeb z budy wystawił i pooglądal jak takie kutry wyglądają to byś wiedział że ryba jest pompowane prosto z siatki a separator jest na pokładzie dostępny przy którym można stać patrzeć na rybę pobrać próbę wystosować dorsze czy łososie. W godzinkę 100 ton żaden problem. Tylko jak pseudo mafijni rybacy chcą zwalniać ludzi to kto ma kontrolować...

Człowieku te pompy to jakieś 1.5 metra sześciennego na minutę i ty chcesz pobierać próby a separatory są zabudowane w tym systemie chodzi o eliminowanie kontaktu połowu z powietrzem atmosferycznym.
05 marzec 2018 : 10:13 MARKS Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 Zasobów na bałtyku jest full, twierdzą rybacy
Stan ryb w Bałtyku jest tak zły, że polscy rybacy nie będą mogli wykorzystać i tak skąpych limitów połowowych Rybacy, naukowcy i politycy biją na alarm, gdyż polska część Morza Bałtyckiego zaczyna być coraz bardziej uboga w ryby. Z roku na rok jest coraz gorzej, zwłaszcza z dorszem. Nie dość, że ryb jest mniej, to jeszcze pogarsza się ich jakość. To, co trafia do sieci, pokazywali rybacy w Gdyni na niedawnym spotkaniu z posłami i przedstawicielami Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Na pokłady kutrów są wyciągane coraz częściej ryby małe, chude, choć dorosłe. Z takiej ryby jest niewiele mięsa, a więc i zarobek dla rybaka niewielki. Czasami wręcz takie połowy oznaczają straty. – To tylko skóra i ości – mówią rybacy.

Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/195091,puste-sieci.html
05 marzec 2018 : 10:16 Świ Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś