Rozmaitości

Stałe połączenie z resztą kraju, drogi dojazdowe do portu, ale też inwestycje w turystykę, takie jak budowa molo czy nowej promenady - to cele, które chciałoby realizować Świnoujście przy pomocy pieniędzy z Unii Europejskiej.

 
Miasto, którego centrum leży na wyspie Uznam, połączone jest z resztą kraju przeprawą promową i od kilkudziesięciu lat stara się o budowę stałego połączenia drogowego. Jego brak w sezonie letnim wiąże się niekiedy z kilkugodzinnym oczekiwanie na prom.
 
Jak przypomina rzecznik prezydenta Świnoujścia, Robert Karelus, w październiku 2010 r. premier Donald Tusk, podczas uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod budowę terminala LNG w Świnoujściu, dał nadzieję mieszkańcom całego zachodniopomorskiego regionu, że budowa stałego połączenia z resztą kraju będzie realizowana po roku 2013. 
 
- Przedsięwzięcie, na które czekamy od ponad 60 lat to koszt 800 mln zł, których budżet Świnoujścia nie jest w stanie udźwignąć - powiedział Robert Karelus. - Chcemy poprosić o wsparcie naszych działań i spowodowanie, aby znalazło się ono na liście indykatywnej dużych projektów w nowej edycji środków unijnych na lata 2014-2020. Zadanie to znajduje się obecnie w Programie Budowy Dróg Krajowych i Autostrad.
 
Rzecznik podkreślił, że konieczna jest kontynuacja prac przygotowawczych do tej inwestycji. Finansowanie ich możliwe byłoby poprzez wpisanie zadania na listę projektów Programu infrastruktura i środowisko 2007-2013. Przypominał także, że Świnoujście składało w tej sprawie wnioski już kilkakrotnie. Wartość prac oszacowano na kwotę 10 mln zł i polegałyby one na opracowaniu materiałów przetargowych do wyłonienia wykonawcy robót. - Świnoujście ma już studium wykonalności oraz decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia - dodaje rzecznik. 
 
Kolejnym problemem jest funkcjonująca obecnie przeprawa promowa, która wymaga modernizacji. - W pierwszej kolejności powinniśmy wyremontować trzy najstarsze promy, które mają po 30 lat - mówi rzecznik. - Remont jednego to koszt ok. 13 mln zł. Promów mamy osiem. 
 
By miasto mogło się rozwijać gospodarczo, konieczna jest rozbudowa dróg dojazdowych do portu - przypomina. - Sam port otrzymał dofinansowanie na rozbudowę sieci wewnętrznej dróg. Brakuje jednak pieniędzy na budowę dróg dojazdowych od drogi S3 do samego portu. Potrzeba na to około 110 mln zł.
 
Poinformował też, że prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz w związku z zapowiedzią premiera przeprowadzenia konsultacji społecznych na temat wykorzystania nowej puli środków unijnych wystosował do szefa rządu zaproszenie do miasta.
 
- Do tej pory premier odwiedzał Świnoujście tylko w granicach wyspy Wolin, gdzie realizowana jest inwestycja budowy terminala gazu skroplonego LNG - zaznaczył rzecznik. - Nie przekroczył cieśniny Świny, nie mógł więc osobiście zapoznać się z problemem, który dręczy miasto od wielu lat - jakim jest potrzeba budowy stałego połączenia pomiędzy wyspami Wolin i Uznam.
 
Julia Jabłońska ze świnoujskiego oddziału Północnej Izby Gospodarczej uważa, że pieniądze unijne powinny trafić także do lokalnych przedsiębiorców. Trzeba wykorzystać nasze położenie na samej polsko-niemieckiej granicy, tak by świnoujscy biznesmeni mogli nawiązywać współpracę z niemieckimi. Warto pomyśleć o szkoleniach językowych czy pracowników lub o pomocy przy realizacji wspólnych przedsięwzięć - podkreśla. 
 
Świnoujście ma potencjał, by stać się kurortem na wysokim europejskim poziomie, jeśli otrzyma finansowe wsparcie z UE - twierdzi natomiast Michał Barkas ze Świnoujskiej Organizacji Turystycznej. Dobrze by było, by znalazły się fundusze na budowę molo, czy nowej, kilkukilometrowej promenady na wzór tej, którą miasto jeszcze jako niemieckie, stworzyło sto lat temu - tłumaczy. Wiem, że to projekt na dziesiątki lat, ale warto już teraz o nim myśleć - dodaje. 
 
Także na turystykę postawiłaby działająca w Świnoujściu Lokalna Grupa Rybacka "Zalew Szczeciński". Chcielibyśmy, podobnie jak w trwającej jeszcze perspektywie, starać się o fundusze na rozwój turystyki wodnej. Myślimy o nowych marinach, wypożyczalniach sprzętu - mówi Adam Skorupka ze stowarzyszenia. 
 
Pytany o kwoty, które grupa chciałaby uzyskać z UE, odpowiada, że każde byliby w stanie wchłonąć lokalni przedsiębiorcy, jednak ważne jest by wykorzystać je dobrze - podkreśla. 
 
Jego zdaniem fundusze unijne powinny trafić bezpośrednio do okolicznych gmin, m.in. na meliorację czy remonty zabytkowych budynków. 
 
Lokalna Grupa Rybacka "Zalew Szczeciński" jest stowarzyszeniem zrzeszającym ponda 200 podmiotów, w tym kilak gmin, przedsiębiorców, osoby prywatne, organizacje pozarządowe, spółki. 
 
Zachodniopomorskie otrzyma 1, 204 mld euro unijnych funduszy na lata 2014-2020.
 

Dodaj komentarz

* pola obowiązkowe

Źródło