Prawo, polityka

Zapowiedziane w przyjętej we wtorek przez rząd Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju zmiany, należy uznać za od dawna pożądane - powiedziała PAP prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego (PTE), prof. Elżbieta Mączyńska.

"Kierunkowo wszystkie zapowiedziane zmiany można uznać za pożądane i to od dawna. Wielu ekonomistów zwracało uwagę na negatywne następstwa zróżnicowania rozwojowego, tworzenia enklaw rozwojowych, a marginalizowania innych obszarów kraju. Nazwałabym strategię dokumentem idącym w kierunku społecznego ukorzenienia gospodarki, czyli tego, czego brakowało przez cały okres od transformacji" - powiedziała Mączyńska.

Jej zdaniem, jest to pierwsza strategia, która wprost nawiązuje do art. 20 konstytucji, który mówi, że podstawą ustrojową Polski jest społeczna gospodarka rynkowa, a społeczna gospodarka rynkowa to godzenie ze sobą interesów gospodarczych, społecznych i ekologicznych. "Moim zdaniem przyjęty przez rząd dokument w największym stopniu to eksponuje" - powiedziała szefowa PTE.

Mączyńska zwróciła uwagą, że strategia nie jest dokumentem operacyjnym, ani takim który zawiera szczegółowe instrumentarium. Natomiast jest tam zarysowanych kilka projektów rozwojowych.

"Na przykład rozwój polskiego przemysłu stoczniowego. Te projekty rozwojowe sięgają do podłoża, które w Polsce wcześniej istniało. Przykładowo mieliśmy znaczny dorobek w przemyśle lotniczym. Teraz próbuje się ten potencjał wykorzystać. Mamy wielu różnych specjalistów wysokiej klasy przykładowo jeśli chodzi o znajomość specyfiki przemysłu okrętowego, lotniczego, czy elektronicznego" - powiedziała Mączyńska.

Jej zdaniem szczególnie ważny jest w strategii filar ukierunkowany na bardziej zrównoważony rozwój terytorialno-społeczny. "Rozwój, który nie będzie generował wzrostu nierówności społecznych i wykluczenia społecznego. Mamy przecież regiony kraju, które są zmarginalizowane, które się wyludniają, a ludzie ponoszą tego konsekwencje społeczne" - stwierdziła.

Prezes PTE powiedziała, że niektóre osoby zarzucają, że obecna strategia nawiązuje do poprzednich podobnych dokumentów. "Ja bym nie czyniła z tego zarzutu, widzę raczej pozytywną stronę, że jest kontynuacja" - powiedziała.

Mączyńska pozytywnie oceniła powstanie dokumentu i przyjęcie go przez rząd. Zaznaczyła jednocześnie, że należy się liczyć z przeciwnościami w trakcie realizacji strategii. "Nie wiem na przykład, czy uda się doprowadzić do tego, aby w 2030 roku poziom zamożności gospodarstw domowych zrównał się ze średnim poziomem w Unii Europejskiej. To dość wysoko postawiona poprzeczka. Realizacja tego celu będzie zależała od wielu innych czynników na przykład jak szybko będą rozwijały się inne kraje, które przecież nie będą stały w miejscu" - powiedziała.

W opinii prezes PTE ważnym wątkiem jest ten dotyczący promowania Polski za granicą, gdyż jest to wielkie pole do działania, bowiem mamy 20 mln Polaków za granicą i gdyby wykorzystać ten potencjał, to można wiele zrobić dla promocji Polski.

Rząd przyjął Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju we wtorek. Jej główny cel to wzrost zamożności Polaków. Zakłada ona m.in., że przeciętny dochód gospodarstw domowych do 2020 r. ma wzrosnąć do 76-80 proc. średniej UE, a do 2030 r. zbliżyć się do poziomu unijnej średniej.

W Strategii dużą wagę rząd przywiązuje też do wzrostu innowacyjności Polski, reindustrializacji, a także zrównoważonego rozwoju kraju, realizowanego z uwzględnieniem interesu mniejszych miast oraz wsi.

Do 2020 r. na realizację wszystkich celów rozwojowych Strategii ma być zaangażowanych ok. 1,5 bln zł po stronie sektora publicznego (krajowego i zagranicznego) oraz ponad 0,6 bln zł w ramach inwestycji prywatnych.

pif/ skr/

Komentarze   

0 Co za brednie
I takie brednie wypowiada Prezes PTE i profesor ! Przecież Strategia Morawieckiego kupy się nie trzyma - zakłada wydawanie przez państwo pieniędzy, których nie ma. A ponadto jak na razie mamy wielkie rozdawnictwo i budowanie państwowych monopoli, które doprowadzi wkrótce gospodarkę do bankructwa. Wzrost gospodarczy został spowolniony. Prywatne stocznie dobrze sobie dotychczas radziły. Państwo może to tylko zepsuć i już to robi tworząc dla nich państwową konkurencję poprzez "odbudowę" stoczni w Szczecinie, przejmowanie i konsolidację stoczni pod szyldem słynnego funduszu MARS i ARP. Państwo jest złym właścicielem i potwierdziły to eksperymenty w wielu krajach. Pani profesor albo wychowała się na ekonomii politycznej socjalizmu, albo PTE zostało "odzyskane" przez PiS.
16 luty 2017 : 12:36 DarekN Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś

Źródło: