Porty, logistyka

Lotos kupił kolejny transport amerykańskiej ropy naftowej; do gdańskiego Naftoportu płynie tankowiec transportujący 650 tys. baryłek, czyli ok. 80 tys. ton amerykańskiej ropy gatunku WTI Midland - poinformowała w środę spółka.

Z rozeznania Portalu Morskiego wynika, że ładunek ten dotrze do Gdańska w zbiornikach statku klasy aframax o nazwie Victory Venture. Jest to zbiornikowiec pływający w barwach i zarządzie armatora Wah Kwong Maritime Transport z Hongkongu. Statek zbudowany w tym roku w Chinach charakteryzuje tonaż pojemnościowy brutto 61 990 jedn. i nośność 114 456 ton. (video poniżej)

To już drugi transport ze Stanów Zjednoczonych. W listopadzie spółka sprowadziła 600 tys. baryłek ropy DSW (Domestic Sweet) z USA, a we wrześniu blisko 700 tys. baryłek ropy Hibernia z Kanady.

Lotos podkreśla, że co piąta baryłka ropy przerabianej w gdańskiej rafinerii Grupy Lotos pochodzi z kierunku innego niż wschodni. We wrześniu Lotos po raz pierwszy w ponad 40-letniej historii sprowadził ropę z Kanady. Wcześniej spółka testowała również ropę z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Ameryki Łacińskiej czy Afryki Północnej i Zachodniej. Wszystko to efekt strategicznych działań ukierunkowanych na wzmocnienie bezpieczeństwa Polski w sektorze energii.

"W każdym przypadku decyzja o zakupie surowca jest uwarunkowana efektywnością technologiczną i ekonomiczną" - zapewnia spółka.

Zbiornikowiec wypłynął już z portu Freeport, koło Houston w Teksasie, u wybrzeży Zatoki Meksykańskiej. Transport spodziewany jest w Gdańsku w połowie grudnia.

"Dostęp do morza stwarza Grupie Lotos możliwość elastycznego podejścia i zakupu szerokiej gamy surowca ze świata. Zanim dojdzie do zakupu nowego gatunku ropy, technolodzy analizują charakterystykę (specyfikację) konkretnego gatunku. Kluczowe jest, aby przerób był opłacalny w aktualnej sytuacji rynkowej. Nie chodzi tylko o cenę samego surowca, ale też o to, ile wysokomarżowych produktów można z niego uzyskać" - podkreśla Lotos.

Specjaliści firmy przeanalizowali już ok. 200 gatunków ropy. Badana jest każda dostawa surowca na kilku etapach. W pierwszej kolejności jest on sprawdzany na podstawie dostarczanych przez producenta raportów o kompleksowej ocenie jakościowej (tzw. assay’ów). Gdy ropa fizycznie dociera do rafinerii, jej próbka jest najpierw przekazywana do laboratorium Lotos Lab – spółki, która pełni w grupie kapitałowej Lotos rolę centrum badawczo-rozwojowego oraz biznesowego i technologicznego inkubatora innowacyjnych przedsięwzięć. Specjalistyczna aparatura Lotos Lab do złożonej analizy ropy pozwala precyzyjnie sprawdzić właściwości danej mieszanki w konkretnych frakcjach, decydujących o jakości pracy najistotniejszych instalacji produkcyjnych. Co ważne, to nowoczesne laboratorium daje możliwość obiektywnego porównania różnych gatunków surowca w identycznych warunkach zewnętrznych.

"Zdolność do przerobu szerokiej gamy gatunków ropy charakteryzuje tylko najnowocześniejsze zakłady, a taki w Gdańsku właśnie posiada Grupa LOTOS. Po kolejnych inwestycjach gdańska rafineria uzyskała większe możliwości przerobu różnych gatunków surowca sprowadzanych w ramach zakupów spotowych. Tę elastyczność dodatkowo zwiększy aktualnie przeprowadzany projekt EFRA o wartości ponad 2,3 mld zł, dzięki któremu spółka mocno ograniczy produkcję ciężkiego oleju opałowego, uzyskując dodatkowo ponad 900 tys. ton wysokomarżowych produktów, co szacuje się wygenerować dodatkową marżą w wysokości ok. 2 dol. na baryłce" - podano.

autor: Małgorzata Dragan, edytor: Anna Mackiewicz; drag/ amac/ - PAP, PBS - Portal Morski

Fot.: Piet Sinke

Zbiornikowiec Victory Venture:

Komentarze   

0 cena?
Ciekawe za ile ta ropa, bo na stacjach benzynowych ciągle drogo...
07 grudzień 2017 : 10:22 Krysia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś

Źródło: