Offshore

Do końca 2030 roku w polskiej części Morza Bałtyckiego może zostać wybudowanych 4 GW, a do końca 2035 – 8 GW morskich farm wiatrowych (MFW). Według Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej (FNEZ) potencjał MFW w Polsce to nawet 30-36 TWh energii rocznie.

Jak wynika z najnowszych analiz potencjału rynkowego MFW w Polsce, prowadzonych w ramach programu „Energia z Bałtyku dla Polski 2025” przez Fundację na rzecz Energetyki Zrównoważonej (FNEZ), Polska ma szansę zrealizować ambitny plan, jakim jest uzyskanie 8 GW z morskich farm wiatrowych. W połączeniu z równoległym rozwojem energetyki gazowej na poziomie ok 4 GW i budową transgranicznej morskiej sieci przesyłowej o mocy 2-3 GW, energetyka morska może odegrać kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego w latach 2025-2035. Rozwój MFW to szansa na dywersyfikację źródeł energii, zwłaszcza w kontekście ubytków mocy węglowych niespełniających standardów BAT oraz możliwość osiągnięcia celów związanych z redukcją emisji CO2 i wykorzystania odnawialnych źródeł energii.

Za rozwojem energetyki morskiej przemawia nie tylko bardzo duża wydajność i stabilność wytwarzania nieemisyjnej energii odnawialnej, ale także stosunkowo niskie koszty operacyjne oraz fakt, że nie niesie ona za sobą istotnych konfliktów środowiskowych oraz społecznych. 

To obecnie jedna z najszybciej rozwijających się branż w światowej energetyce – tylko do końca roku 2017 zrealizowano inwestycje o mocy 17,6 GW mocy, o wartości ponad 30 mld Euro.  

Jak zauważa Maciej Stryjecki, prezes zarządu Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej, energetyka morska to przykład technologii wytwarzania energii zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju w wielu krajach, jednak jeszcze nie w Polsce. 

– Aby rozwijać energetykę morską, Polska potrzebuje rozwiązań systemowych i konkretnych deklaracji wsparcia ze strony administracji, które dawałyby stabilną podstawę do decyzji inwestycyjnych. O ile kilka projektów jest sukcesywnie rozwijanych – zostały już podpisane umowy pozwalające na przyłączenie 2,2 GW z morskich wiatraków do 2026 roku, dla trzech projektów przeprowadzono kompleksowe badania środowiskowe, a dwa w 2016 roku uzyskały decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach, to obecnie nic nie wskazuje na to, aby 

w najbliższym czasie w polskich domach popłynął prąd z Morza Bałtyckiego. Do tej pory nie podjęto bowiem żadnych decyzji inwestycyjnych, a to oznacza, że szansa na budowę pierwszych morskich elektrowni w roku 2020 spadła do zera – mówi Maciej Stryjecki, prezes zarządu Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej.

Na zielone światło czekają również polskie firmy, które już od kilku lat odnoszą sukcesy w dostarczaniu na światowe rynki technologii i podzespołów wykorzystywanych w sektorze energetyki morskiej. Krajowi przedsiębiorcy specjalizują się w produkcji fundamentów morskich elektrowni, wież i konstrukcji stalowych, morskich kabli i stacji transformatorowych oraz statków do budowy i serwisu morskich farm. Jak wynika z analiz FNEZ, po roku 2020 energetyka morska może stać się jednym z filarów polskiej gospodarki, który będzie zapewniał nawet w 60-70 proc. krajowego łańcucha dostaw. 

Jak podkreśla Stryjecki, aby Polska wykorzystała potencjał energetyczny płynący z Bałtyku i tym samym, mogła konkurować w sektorze MFW z innymi krajami, niezbędne jest jak najszybsze stworzenie warunków, które będą sprzyjały inwestycjom.

– Ambitny cel budowy 8 GW w MFW do roku 2035 jest nadal w naszym zasięgu. Aby go osiągnąć, niezbędne jest jednak pilne wprowadzenie rozwiązań systemowych zapewniających możliwość określenia gwarantowanej wysokości ceny energii pochodzącej z pilotażowych morskich farm wiatrowych, zapewnienie dostępu do sieci nowym projektom oraz wyznaczenie nowych projektów na obszarach przeznaczonych w planie zagospodarowania obszarów morskich pod rozwój energetyki odnawialnej.  Poważnej dyskusji trzeba również poddać temat rozwoju sieci morskiej. Z jednej strony taka sieć może istotnie wpłynąć na bezpieczeństwo polskiego systemu elektroenergetycznego, a z drugiej znacząco obniżyć koszty inwestycyjne MFW. Scenariusz budowy morskiej infrastruktury przesyłowej przez PSE, i stworzenie punktów przyłączenia dla MFW na morzu sprawiłoby, że MFW w Polsce po roku 2027 mogłyby się rozwijać na zasadach czysto rynkowych, bez dodatkowego wsparcia. A w rękach państwa zostałaby sieć, pozwalająca na import energii oraz na zwiększenie możliwości bilansowania i bezpieczeństwa przesyłu w Północnej Polsce.  – dodaje Maciej Stryjecki.

Jak wynika z opracowania przedstawionego przez FNEZ, osiągnięcie celu 8 GW w MFW do 2035 roku, wymaga organizacji już w 2019 r. aukcji określających gwarantowaną wysokość ceny energii w okresie 15-letnim dla projektów posiadających decyzje środowiskowe i umowy przyłączeniowe. W 2020 r. aukcje powinny zostać zorganizowane dla projektów posiadających prawomocne pozwolenia lokalizacyjne i określać warunki przyłączenia do sieci oraz wysokość ceny energii. Z kolei wydzielenie granic nowych projektów, które nie będą objęte prawomocnymi decyzjami lokalizacyjnymi i aukcja na lokalizacje i warunki przyłączenia do sieci dla tych projektów, które zostaną oddane do użytku do roku 2035, powinna zostać zorganizowana w 2021 roku. Projekty startujące w tej aukcji powinny być realizowane bez dodatkowego wsparcia, w postaci gwarantowanej ceny energii. 

Program „Energia z Bałtyku dla Polski 2025” będzie sygnowany przez ponad 30 firm i instytucji reprezentujących krajowy przemysł stoczniowy, kablowy, elektryczny, inżynierii i logistyki morskiej, które w ramach Porozumienia Polskiego Przemysłu Energetyki Morskiej podjęły współprace na rzecz wykorzystania krajowego potencjału przemysłu dla rozwoju projektów morskich. Pierwszym etapem programu, zrealizowanym w 2017 roku, była aktualizacja programu rozwoju morskiej energetyki wiatrowej FNEZ z 2013 roku, uwzględniającą postęp technologiczny oraz aktualną sytuację rynkową, szacunki potencjału morskiej energetyki wiatrowej, jej koszty oraz korzyści gospodarcze. Obecnie trwają analizy scenariuszy rozwoju rynku energii, z uwzględnieniem generacji gazowej, wiatrowej na morzu i importu gazu i energii elektrycznej droga morską. Obydwa programy będą poddane konsultacji podczas Bałtyckiego Forum Przemysłu Energetyki Morskiej w Warszawie w dniach 28 luty – 1 marca 2018 roku.

rel (FNEZ)

Komentarze   

+5 Wiatraki
Mam nadzieję, że za 20-30 lat będziemy burzyć wiatraki tak jak burzono fabryczne kominy. Zachwyt na tymi dwoma pomysłami był identyczny więc i ich koniec będzie taki sam. Przemysł wiatraków to dzisiaj po przemyśle farmaceutycznym najefektywniejsze źródło zysków. Pokusa jest więc wielką by na tym zarabiać. Jest jednak kilka pytań jeśli chodzi o morskie elektrownie wiatrowe. By było jak najtaniej wiatraki stawiane są na w miarę płytkich wodach. Te wody z natury rzeczy są ciepłe i stanowią tarliska bałtyckich ryb. Wiem, że to co piszę jest niepopularne, ale zawsze gdy przepływam przez cieśniny i widzę potężne farmy wiatrowe zastanawiam się a gdzie są rybacy czy wędkarze. Pewien duński rybak podał mi swoją teorię. Maszty wiatraków to pusta rura. Gdy zmienia się siłą wiatru następuje zmiana ustawienia skrzydeł. Hałas od tego procesu pustą rurą przechodzi do wody i wszystko co żyję ucieka. Zostają skorupiaki i glony. Czy to ma sens? Moim zdaniem tak. Jedzmy więc ryby póki jeszcze są.
11 styczeń 2018 : 19:33 Andi Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 aa
Wypad z tymi rurami! Nie wyobrażam sobie tego, że chcę odpocząć nad morzem, a na horyzoncie widzę czubki tych strasznych wiatraków! One niesamowicie szpecą krajobraz! W okolicach Kołobrzegu są ich setki i wygląda to strasznie. Tym bardziej, że niewiele to ma wspólnego z "ekologią", ma mnóstwo wad i skutków ubocznych, a chodzi jak zwykle o pieniądze wielkich firm i różnych cwaniaków. Beznadziejnie sobie głupi ludzie urządzili tę planetę.
27 styczeń 2018 : 17:27 aa Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś