Offshore

LOTOS posiada doskonałą logistykę, jaką mają tylko rafinerie usytuowane w pobliżu portów naftowych. Jednak gdański koncern jest o wiele bardziej związany z morzem. Chodzi zarówno o jego działalność wydobywczą, ale i o szeroką ofertę produktów stworzonych specjalnie na potrzeby branży morskiej. O szczegóły pytamy Grzegorza Orzeszko, dyrektora ds. efektywności produkcji, ochrony środowiska i BHP Grupy LOTOS.

 - Jak przebiegają inwestycje dotyczące zagospodarowania nowych złóż ropy i gazu na Morzu Bałtyckim? Jaki jest cel tych inwestycji?

Zacznijmy od złoża B8, które jest trzecią co do wielkości kopalnią ropy naftowej w Polsce, o największym zasobie ropy naftowej do wydobycia w polskiej części Bałtyku. We wrześniu 2015 roku uruchomiono wstępną produkcję z tego złoża przy wykorzystaniu platformy wiertniczej LOTOS Petrobaltic. Dzięki temu Grupa Kapitałowa LOTOS podwoiła poziom wydobycia węglowodorów na Bałtyku. Aktualnie realizowane wydobycie ze złoża B8 wynosi ok. 2,8 tys. boe/dzień.

Równolegle, kontynuowane są prace związane z przebudową platformy Petrobaltic, która będzie pełniła funkcję docelowego centrum produkcyjnego na złożu. Po zakończeniu przebudowy, posadowieniu na złożu oraz po zbudowaniu gazociągu, uruchomiona zostanie pełne wydobycie ze złoża, na poziomie ok. 5 tys. boe/d (250 tys. ton rocznie).

Kolejny projekt to B4B6, którego celem jest zagospodarowanie bałtyckich złóż B4B6 i uruchomienie wydobycia gazu ziemnego. Projekt realizowany jest wspólnie z partnerem, firmą CalEnergy Resources Poland, przy udziale LOTOSU na poziomie 51%. Aktualnie partnerzy przygotowują rekomendację do podjęcia decyzji inwestycyjnej odnośnie realizacji etapu konstrukcyjno-budowlanego – planowany termin rekomendacji to przełom 2017/2018. Wydobyta mieszanina węglowodorów (tzw. gaz surowy) będzie przesyłana podmorskimi gazociągami na ląd w celu jej przetworzenia na produkty handlowe: gaz ziemny, LPG oraz kondensat, a następnie dostarczenia finalnym odbiorcom.

- Jak wygląda obecna sytuacja oraz jakie są perspektywy zaangażowania LOTOSU w plany eksploatacji złoża Yme?

Udziałowcy złoża Yme wraz z Operatorem (firma Repsol) podjęli decyzje o powrocie projektu na ścieżkę ponownego zagospodarowania, przy wykorzystaniu wynajętej platformy produkcyjnej. Takie podejście ma zapewnić wartość dodaną z realizacji projektu, przy uniknięciu kosztowej operacji likwidacji złoża. W sierpniu 2016 r. wadliwa platforma MOPU została zdemontowana ze złoża Yme z wykorzystaniem jednostki Pioneering Spirit firmy Allseas, co znacząco obniżyło ryzyko projektu i potwierdziło zasadność realizacji ścieżki zagospodarowania.

Aktualnie finalizowany jest Plan Zagospodarowania Złoża Yme (ang. PDO), którego zakończenie zaplanowano w 4 kw. 2017 r. Poza tym trwają negocjacje kontraktu na wynajęcie platformy, która będzie stanowiła centrum produkcyjne na złożu. W przypadku zatwierdzenia PDO, możliwy termin uruchomienia wydobycia to 4 kw. 2019 r.

- Jaki jest obecnie stan posiadania Grupy LOTOS (oraz plany, zamierzenia) w zakresie licencji / złóż w upstream offshore (wydobycia ropy i/lub gazu spod dna morskiego) poza polskimi wodami i poza Bałtykiem?

Poza Bałtykiem, LOTOS zbudował silną pozycję w zakresie działalności poszukiwawczo-wydobywczej offshore w Norwegii. Aktualnie jest udziałowcem w 26 koncesjach na szelfie norweskim i posiada zdywersyfikowany portfel aktywów zarówno w fazie eksploatacji, zagospodarowania jak również aktywów rozwojowych w fazie przygotowania do zagospodarowania i poszukiwań.

Aktywa produkcyjne LOTOSU w Norwegii zlokalizowane są w obszarach Heimdal oraz Sleipner. W 2016 r. LOTOS osiągnął historycznie rekordowy poziom wydobycia węglowodorów na poziomie 9,8 mln boe, m.in. dzięki produkcji ze złóż norweskich która wyniosła 7,3 mln boe (75% łącznego wolumenu).

Obok udziałów bezpośrednio w złożach, LOTOS w ramach posiadanych koncesji w Norwegii jest także udziałowcem w infrastrukturze gazowej w obszarach Heimdal (5%) i Sleipner (15%), które stanowią centra przetwarzania oraz transportu gazu i kondensatu (tzw. huby gazowe) o strategicznym znaczeniu dla eksportu gazu z Norwegii do Europy Centralnej oraz Wielkiej Brytanii.

LOTOS na bieżąco monitoruje rynek w kontekście możliwości pozyskania nowych atrakcyjnych aktywów na Morzu Północnym, zarówno po norweskiej jak również brytyjskiej stronie szelfu.

- Jak Grupa LOTOS przygotowuje się do zmian w segmencie paliw okrętowych prowadzących do zmniejszenia w nich zawartości siarki?

Grupa LOTOS jest obecna na rynku paliw żeglugowych oraz stale monitoruje zmieniające się przepisy. Nie ograniczamy się tylko i wyłącznie do roli producenta paliw, ale za pośrednictwem spółki LOTOS Asfalt świadczymy też usługi bunkrowania. Jeżeli chodzi o zmianę specyfikacji paliw żeglugowych to będziemy przygotowani do tej zmiany. Naszą odpowiedzią jest projekt EFRA, który zakończy się w przyszłym roku. Podstawowe pytanie, przed którym stoi cała branża brzmi jak będzie wyglądał rynek paliw żeglugowych po wprowadzeniu nowych regulacji? Tego niestety obecnie nikt nie wie. Wynika to z decyzji jakie podejmą armatorzy, które de facto sprowadzą się do decyzji o montażu instalacji do oczyszczania spalin lub zmiany paliwa. Opcji jest kilka i mogą one różnie wpłynąć na kształtowanie się rynku. Niezależnie od tego Grupa LOTOS zawsze stawiała na dużą elastyczność. Będziemy bacznie obserwować jak kształtuje się rynek i zachowywać się adekwatnie do tego, tak, aby być jego aktywnym uczestnikiem.

- Jakie są obecne źródła pozyskiwania surowca (ropy) dla rafinerii LOTOSU i czy są w tej kwestii planowane jakieś zmiany?

Głównym źródłem surowca dla rafinerii Grupy LOTOS jest ropa z kierunku wschodniego. Jednakże jej udział w przerobie spada i w zeszłym roku stanowił 75%. Musimy pamiętać, że każda decyzja o przerobie danego gatunku ropy jest przede wszystkim decyzją ekonomiczną. Stale monitorujemy rynek ropy naftowej w poszukiwaniu najatrakcyjniejszych dla spółki kierunków dostaw.

- Czy i jakie dostawy dla LOTOSU drogą morską, ropy innej niż rosyjska, były ostatnio realizowane i jakie czekają nas w najbliższych miesiącach? Z jakich kierunków?

Tak jak wcześniej wspomniałem aktywnie monitorujemy rynek ropy naftowej i podejmujemy uzasadnione ekonomicznie decyzje. W wyniku tych decyzji w swojej historii przerabialiśmy ropę z różnych kierunków: Bliski Wschód, Nigeria, Morze Północne, ale też np. Kolumbia. Nie zamykamy się na żadną z opcji. Dobrym przykładem jest pierwsza dostawa ropy kanadyjskiej, która trafiła do przerobu w pierwszych dniach września. Kierunki prowadzonej przez nas dywersyfikacji nie są ograniczane.

Warto zwrócić uwagę, że Grupa LOTOS nie jest tylko i wyłącznie producentem paliw oraz ropy naftowej. Portfolio naszych produktów jest szersze i poza paliwami żeglugowymi możemy zaproponować szeroko pojętemu środowisku gospodarki morskiej również wysokiej jakości środki smarne, których producentem jest spółka LOTOS Oil.

- Jakie pozycje znajdziemy w portfolio LOTOS Oil dla żeglugi?

Statek w aspekcie posiadania szeregu urządzeń jest jak wielka fabryka z mocnym silnikiem. Znajdziemy tam sprężarki, turbiny, przekładnie, liny czy łańcuchy. Oferta olejów i smarów LOTOS Oil zapewnia prawidłowe smarowanie wszystkich elementów ruchomych lub innych (np. połączeń), które możemy znaleźć na statku. Obejmuje szeroką gamę olejów żeglugowych od olejów obiegowych poprzez oleje TPEO (Trunk Piston Engine Oil) do olejów cylindrowych. Sprawiamy, że nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach, dzięki naszym olejom, każda maszyna, niezależnie od wielkości i przeznaczenia, pracuje precyzyjnie i niezawodnie. W portfolio LOTOSU znajdziemy wysokiej jakości oleje silnikowe, które zapewniają bardzo długie okresy wymiany oleju, posiadają zdolności do zmywania powierzchni smarowych i dyspergują osady, transportując je ze zmywanej powierzchni bezpośrednio do elementu filtracyjnego.

I tak dla silnika głównego dwusuwowego, wolnoobrotowego, wodzikowego, gdzie znajdują się dwa systemy smarowania, zastosowanie będą miały inne produkty, dla silnika głównego i pomocniczego czterosuwowego, bezwodzikowego, średnioobrotowego – inne, a dla czterosuwowych, szybkoobrotowych silników pomocniczych lub głównych silników szybkich małych jednostek – jeszcze inne. Dla każdego jednak w ofercie LOTOS Oil znajdą się specjalistyczne i odpowiednio dopasowane produkty z grupy MARINOL, czy też TURDUS.

- Czym się różni ta oferta od oferty konkurencji?

Istotą oferty LOTOS Oil jest zapewnienie maksymalizacji bezpieczeństwa eksploatacji w każdych warunkach przez możliwie najdłuższy jej czas. Olej jest jedynym elementem konstrukcyjnym, który w pracy kontaktuje się z innymi elementami, przez co bardzo ważne jest okresowe badanie poziomu własności oleju, ocena jego potencjału do dalszej wymiany, czy też ocena stanu technicznego układu.

Badania serwisowe przeprowadzone przez Serwis Olejowy LOTOS Oil, które jako usługa uzupełniają ofertę dla żeglugi, pozwalają monitorować stan oleju oraz ocenić stan techniczny maszyny czy silnika. Usługa serwisowa jest przez to gwarancją bezpieczeństwa zarówno statku, jak i załogi. Badania, ocena specjalistów, komentarze do badań, odpowiednia diagnoza, pozwalają zapewnić bezpieczeństwo techniczne eksploatacji i podjąć decyzje o dalszej podróży, bądź konieczności wcześniejszego remontu. Ponadto wykwalifikowany Serwis Olejowy LOTOS Oil pomoże w doborze odpowiednich produktów do wymagań producentów sprzętu oraz w każdym przypadku wesprze w rozwiązaniu problemów.

Istotnym jest, że dzięki prowadzeniu dystrybucji środków smarowych poprzez wyspecjalizowanego dystrybutora, jakim jest PROAUTO, jesteśmy w stanie zorganizować dostawę naszych produktów na statek w prawie każdym porcie zlokalizowanym w basenie Morza Bałtyckiego.

To wszystko powoduje, że oferta LOTOS Oil jest w 100% dostosowana do potrzeb branży morskiej w zakresie prawidłowego smarowania.

- Jak powstają oleje żeglugowe i na czym polegają ich specjalistyczne właściwości?

Oleje żeglugowe powstają na bazie receptur uwzględniających komponowanie olejów bazowych z dodatkami dostosowującymi własności do wymagań jakości w danym sposobie eksploatacji (tu w warunkach morskich). W taki sposób tworzone są oleje silnikowe, przekładniowe, hydrauliczne i inne. Z uwagi na charakter środowiska, oleje żeglugowe charakteryzują się dużą stabilnością hydrolityczną, czyli są odporne na destrukcje dodatków przy wpływie wilgoci i zawodnienia. Oleje silnikowe stosowane w żegludze zapewniają poprawne smarowanie silnika pomimo zastosowania paliw gorszej jakości. Mimo takich warunków, produkty LOTOS Oil zapewniają poprawne smarowanie, czy też m.in. zmywanie powierzchni smarowanych.

- W ciągu działalności Serwisu Olejowego LOTOS Oil z jakimi niedopuszczalnymi sytuacjami w zakresie gospodarki smarowniczej mieli Państwo do czynienia? Jakie najczęściej są to nieprawidłowości?

Zdajemy sobie sprawę, że w warunkach morskich rejsów mechanik ma ograniczony zapas produktów, zarówno pod kątem ilościowym, jak i jakościowym. W sytuacji awaryjnej, na morzu, mechanicy ratują się czym mogą i najczęściej są to właśnie takie przypadki. Jednakże po wykonaniu badań, jesteśmy w stanie zaopiniować stan olejów i wskazujemy, kiedy potencjał oleju uległ degradacji w wyniku takich improwizacji oraz czy konieczna jest natychmiastowa jego wymiana czy też nie. Gdy potencjał oleju jest jeszcze bezpiecznie zachowany wskazujemy zastosowanie ograniczeń lub nakreślamy kierunek wymaganej poprawy.

Istotnym jest, że mechanicy na statkach to ludzie bardzo odpowiedzialni i charakteryzujący się dużą wiedzą. Nie mamy zatem takich przykładów błędów jak w eksploatacji lądowej, gdy zdarza się, że błędy użytkownika maszyny budzą przerażenie i doprowadzają do katastrofy eksploatacyjnej.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że współpraca Serwisu Olejowego LOTOS Oil z mechanikami w tym zakresie ma obopólne korzyści. Z jednej strony, zawsze jest jakaś korekta czy mała uwaga z naszej strony, przy jednoczesnym przedstawieniu obszernego opisu z wykonanych badań dotyczącego zarówno stanu oleju, jak i samej maszyny czy silnika. Z drugiej strony, dzięki wymianie doświadczeń z morskimi mechanikami, przebywaniu na pokładzie ich jednostek, przeprowadzonym badaniom i ocenom wszystkich urządzeń Serwis Olejowy cięgle poszerza swoją wiedzę w tym zakresie i buduje dodatkowe kompetencje.

Platforma na polu Sleipner
LOTOS jest także producentem olejów dla żeglugi.
Platforma wiertnicza LOTOS Petrobaltic. Fot.: LOTOS

Komentarze   

+2 Lotos
Dobry wywiad. Dobry dyrektor. W zasadzie jeden z lepszych. Bez nadania politycznego co od razu widac.
12 wrzesień 2017 : 15:42 Grupa Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Jedno wielkie oszustwo
Co za ściema niech tylko ktoś się przyjży przebudowie platformy Petrobaltic pralnia kasy za tą kasę wybudowali by dwie nowe platformy i nie tylko
15 wrzesień 2017 : 18:06 Greta Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś