Offshore

Sztuczna wyspa pełniąca funkcję morskiej elektrowni - to śmiały projekt, który ma powstać do 2050 roku na Morzu Północnym. Według zamysłu miałaby wytwarzać energię dzięki panelom słonecznym i turbinom wiatrowym, i dostarczać ją do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Norwegii, Danii i Belgii.

Lokalizacja takiej wyspy powinna spełniać szereg wymogów: optymalne warunki wiatrowe, centralne położenie, stosunkowo płytkie wody. Warunki te, według pomysłodawców, spełnia obszar rozległej Ławicy Dogger, zlokalizowanej na Morzu Północnym, rozciągającej się od wybrzeży Wielkiej Brytanii po Półwysep Jutlandzki (wyspa miałaby powstać około 100 km od wschodniego wybrzeża Wielkiej Brytanii).

- Projekt może znacznie przyczynić się do dostaw energii elektrycznej w północno-zachodniej Europie. TenneT i Energinet mają w tej dziedzinie duże doświadczenie - przyznał Mel Kroon, dyrektor generalny TenneT, niemieckiego operatora sieci przesyłowej.

Jak informują media, koszt realizacji projektu opiewa na kwotę około 1,3 miliarda dolarów i miałaby dostarczyć energię do 80 mln gospodarstw domowych. Na wyspie mają znaleźć się też, m.in.: port, lotnisko i domy dla pracowników. 

TenneT i duńska firma Energinet podpiszą umowę na rozwój tego projektu podczas forum North Sea Energy 23 marca w Brukseli.

AL

Fot.: Energinet; video: TenneT / youtube

Komentarze   

0 To nie będzie "morska elektrownia"
W tym projekcie nie chodzi raczej o budowanie wiatraków czy instalacji PV na wyspie, a stworzenie tzw. hubu przyłączeniowego, do którego ma trafiać energia z morskich farm wiatrowych i z którego ma być przesyłana na Kontynent i do W. Brytanii. Sama nazwa "Power Link islands" sugeruje cel tego przedsięwzięcia.
23 marzec 2017 : 10:15 @Janek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś