Inne

"Tej nocy niebo chciało połączyć się z morzem - mówili ocaleni z katastrofy promu Jan Heweliusz. 14 stycznia mija 25 lat od jednej z największych tragedii morskich w historii polskiej floty handlowej. Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku chcąc uczcić tą rocznicę, ale też przedstawić kompendium historii żeglugi promowej w naszym kraju, zaprasza na wernisaż wystawy "Bałtycka autostrada".

W 1993 roku, niedaleko niemieckiej wyspy Rugia, zatonął polski prom Jan Heweliusz. Padł ofiarą huraganu, który wówczas szalał na Bałtyku. Prędkość wiatru osiągała 180 km/h, a fale miały 6 metrów wysokości. Jednostka nie wytrzymała starcia z żywiołem. Zginęło wtedy 55 osób – 20 marynarzy i 35 pasażerów, a uratowano zaledwie 9 członków załogi.

W przeddzień rocznicy zatonięcia promu Jan Heweliusz, a także dla uczczenia 50 rocznicy powstania polskiej żeglugi promowej, Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku zaprasza na wystawę posterową poświęconą promom pasażerskim, samochodowym i kolejowym, które wyruszały i nadal wyruszają z polskich portów. – Katastrofa Jana Heweliusza to wielki dramat, o którym pamiętamy nie tylko w związku ze styczniową rocznicą zatonięcia jednostki – mówi dr inż. Jerzy Litwin, dyrektor NMM. – Wystawa ma oczywiście przypominać o tej tragedii, o której zapomnieć nie wolno, ale też pokazać, że polskie przewozy promowe rozwijają się, a flota jest coraz bardziej nowoczesna.

Na wystawie w siedzibie głównej NMM, w Spichlerzach na Ołowiance na 18 tablicach przedstawionych zostanie prawie 60 promów, które od 1945 kursowały i kursują z Gdyni, Gdańska i Świnoujścia, głównie do portów szwedzkich. Oprócz tego zaprezentowany zostanie model promu Jan Heweliusz, oryginalne koło ratunkowe z tego promu oraz gwasz, autorstwa Grzegorza Nawrockiego, przedstawiający moment katastrofy.

Wernisaż wystawy "Bałtycka autostrada"

Spichlerze na Ołowiance

12.01.2018, godz. 15.00

rel (NMM)

Komentarze   

0 pamiątki po Gryfie
Piękna i szczytna idea wystawa na pewno będzie doniosła i upamiętni tragiczny wypadek Heweliusza ale tak przyszło mi do głowy- oglądając zdjęcie promu Gryf, czytałem w prasie szczecińskiej- jakiś rok temu, o przekazaniu do zbiorów okolicznościowego albumu z pierwszego rejsu promu Gryf wydano tylko pięć sztuk tego albumu i ten przekazany do muzeum w Szczecinie jest podobno jedynym istniejącym może warto by go pokazać na wystawie?
Pozdrawiam ludzi morza.
04 styczeń 2018 : 12:53 Piotr 63 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś