Inne

To miał być ekspresowy rejs. Trasa Gdynia-Spitsbergen-Gdynia w trzy tygodnie. Siły natury, nie po raz pierwszy zresztą, zakłóciły harmonogram wyprawy. We fiordzie Hornsund, nad którym leży Polska Stacja Polarna PAN - cel podróży - sytuacja lodowa uniemożliwiła rozładunek. Wiatr utrzymywał bowiem w zatoce lody schodzące z cielących się lodowców.

Komunikację z lądem zapewniają zwykle, stanowiące wyposażenie stacji, amfibie. Tym razem jednak nie były w stanie przebić się do statku. Próby zakończyły się uszkodzeniem obu amfibii. W tej sytuacji statek odszedł do przystani Longyearbyen i wrócił do Hornsundu gdy sytuacja nieco się poprawiła. Brak amfibii wymusił rozładunek przy użyciu pontonów. Prawie sto kursów, podczas których ponton Horyzonta II przewiózł na stację m.in. 70 tysięcy litrów paliwa. To była uciążliwa misja.

W drodze powrotnej pogoda nie dawała spokoju. Zaplanowane bunkrowanie statku na redzie Skagen nie doszło do skutku - barka paliwowa ze względu na falę nie mogła wyjść z portu. Awaryjnie statek skierowano 25 Mm na południe do portu Frederikshavn, skąd po pobraniu paliwa, już bez przeszkód, skierował się do Gdyni. Przedłużoną o tydzień arktyczną podróż, Horyzont II zakończył o godz. 14.00, we wtorek 3 października. Studenci Wydziału Elektrycznego AMG spóźnili się na pierwsze zajęcia w nowym roku akademickim. To była czterdziesta podróż statku na Spitsbergen.

Horyzont II zbudowano w Gdańskiej Stoczni Remontowa SA i zwodowano 22 czerwca 1999 roku. Jednostkę charakteryzuje długość całkowita 56,34 m; szerokość 11,36 m i zanurzenie 5,33 m. Statek osiąga prędkość maksymalną 12 węzłów. Na jego pokładzie pomieści się 57 osób, w tym 16-osobowa załoga stała.

rel (Akademia Morska w Gdyni)

Komentarze   

+2 Polski?
Jak to jest, że polski, państwowy statek zamiast bunkrować paliwo od polskiego dostawcy, bunkruje w Skagen u Dunów, dobę z hakiem od portu macierzystego? Coś tu chyba nie gra. Na to idą przecież pieniądze z naszych podatków.
04 październik 2017 : 19:31 Biało-czerwony Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś