Inne

Ta książka to lektura obowiązkowa dla wszystkich interesujących się historią żeglugi. Zawiera autentyczny zapis życia na statku handlowym w pierwszej połowie XIX wieku. Zarówno zwyczaje tam panujące, jak też codzienność załogi. I to wszystko oczyma szeregowego marynarza.

Richard Dana był typowym, amerykańskim paniczem. Pochodził z zamożnej, ustosunkowanej rodziny. Mieszkał w Bostonie. Studiował prawo na Harvardzie. Niestety na skutek powikłań po odrze, jego wzrok osłabł do tego stopnia, że nie mógł kontynuować studiów. Wpadł wtedy na romantyczny, jak mu się wydawało, sposób na podreperowanie zdrowia. Zaciągnął się mianowicie (jako zwykły marynarz, nie pasażer!) na żaglowiec udający się w rejs do Kalifornii, wokół Przylądka Horn. Był rok 1834 – Kanału Panamskiego jeszcze wtedy nie było.

Podróż ze Wschodniego na Zachodnie Wybrzeże Ameryki Północnej odbył Dana na brygu Pilgrim. Z powrotem pożeglował na fregacie Alert. Marynarska przygoda zajęła mu dwa lata. Powrócił do domu pełen sił i nowych doświadczeń, które zadecydowały o całym jego dalszym życiu. Dana ukończył studia prawnicze i stał się uznanym specjalistą od prawa morskiego. 

Międzynarodową sławę przyniosły mu, opublikowane w 1840 roku wspomnienia z obu rejsów, które szybko stały się bestsellerem. Był to pierwszy w świecie anglosaskim tak szczegółowy opis życia marynarzy na statkach handlowych. Dzisiaj jego pamiętnik uchodzi za pozycję klasyczną i pomimo niemal dwustu lat od ich ukazania się, nadal jest chętnie wydawany i czytany.

W Polsce książka Dany wydana została w 1960 roku pod tytułem „Pamiętnik żeglarza. 1834-1836” nakładem Wydawnictwa Morskiego w znakomitym przekładzie Tadeusza Meissnera i Marii Boduszyńskiej. I właśnie po tę edycję sięgnęło krakowskie Wydawnictwo SEL wznawiając książkę pod tytułem „Dwa lata pod żaglami 1834-1836”.

Bardzo dobrze się stało. Poprzednie wydanie było już niedostępne. Tymczasem znajomość tej pozycji to rzecz absolutnie konieczna dla pasjonatów morza. Wydawnictwo SEL, znane z przypominania polskim czytelnikom tego rodzaju pozycji, zasługuje na słowa najwyższego uznania.

We wprowadzeniu do wspomnień Dany Maria Boduszyńska, pół wieku temu napisała, że jest to książka autentyczna. „Jest dokumentem życia i pracy marynarza na żaglowcach amerykańskich z lat trzydziestych dziewiętnastego wieku.” Nic dodać nic ująć.

Walory poznawcze „Dwóch lat pod żaglami” są nie do przecenienia. Dzięki nim mamy bowiem bezpośredni wgląd w to, co działo się na pokładach żaglowców handlowych niemal dwa wieki temu. Poznajemy szczegóły obsługi statków, zwyczaje na nich panujące i codzienność ich załóg oczyma szeregowego marynarza.

Lektura wspomnień Dany to czysta przyjemność powiększona dodatkowo o fakt, że są one napisane z naprawdę dużym talentem literackim. Tej książki po prostu nie wolno przegapić!

„Dwa lata pod żaglami 1834-1836”, Richard Dana, Tomasz Wyczarski Wydawnictwo SEL (www.wydawnictwosel.pl), str. 386

Komentarze   

0 Dla Paniczów (i Panienek) z współczesnych żaglowców
Kochani, przeczytajcie tą książkę koniecznie. Zobaczycie, że to co Was tak rajcuje ma się do żeglarstwa (na żaglowcach) w najlepszym wypadku jak paintball do wojny "na żywo".
27 marzec 2013 : 08:17 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś