|
|
Niemieckie konsorcjum zwija plac budowy. Falochron w Gdyni będą stawiali od nowa Opublikowano: 5 listopada, 2007 | Wstrzymano odbudowę falochronu Głównego w porcie gdyńskim. Andrzej Królikowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, wypowiedział umowę Konsorcjum Wayss & Freytag Ingenieurbau AG - Colcrete von Essen Gmbh & Co KG, wykonawcy robót hydrotechnicznych, uzyskując akceptację Ministerstwa Gospodarki Morskiej. Wartość kontraktu wynosi 76 mln zł, z czego 75 proc. ma stanowić dofinansowanie z Unii Europejskiej, z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a 25 proc. - dotacja z budżetu państwa.
Anna Stelmaszyk - Świerczyńska, zastępca dyrektora ds. technicznych UM w Gdyni, podkreśla, że w ostatnim czasie konsorcjum wstrzymało prace, które zrealizowało w zaledwie w około 30 proc. Obecnie przekazuje ono urzędowi plac budowy. Ponieważ zbliża się okres zimowych sztormów, zlecone zostanie wykonanie prac zabezpieczających. W pierwszej połowie tego miesiąca ogłoszony będzie przetarg na odbudowanie odcinka jeszcze nie remontowanego. Oferty będą rozpatrywane w styczniu, tak, aby roboty mogły rozpocząć się wiosną. Urząd liczy, że zostaną ukończone do czerwca i rozliczone z Unią.
W przekazach medialnych przedstawiciele konsorcjum wskazują na błędy w dokumentacji i możliwości ich poprawienia oraz wykorzystania innej, nowszej technologii.
Remont pilnie potrzebny
Andrzej Królikowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni
- Główną przyczyną zerwania kontraktu z wykonawcą było znaczące opóźnienie robót budowlanych i brak możliwości dotrzymania przez niego terminu zakończenia prac, który minie w kwietniu przyszłego roku. Zgodnie z wymogami, niemieckie konsorcjum wybrano na drodze przetargu. Biorącej w nim udział polskiej firmie zabrakło niewiele, żeby wygrać. Jednakże duże zachodnie dysponują znacznie większym od naszych kapitałem i mogą pozwolić sobie na oferowanie niższych cen. Falochron główny portu gdyńskiego rozpadał się pod wpływem oddziaływania fal i wody morskiej. Zbudowano go przed 70 laty. Podczas działań wojennych został częściowo zniszczony przez Niemców. Z czasem utracił wytrzymałość i szczelność. Obecne prace remontowe obejmują uzupełnienie uszkodzonej konstrukcji żelbetowej, głęboko spękanej i zniszczonej. Budowla musi być podparta ścianą szczelną, wykonaną ze stalowych profili wbitych od strony morza i podwyższona o ponad cztery metry, licząc od poziomu wód morskich. Stwierdzono, że konstrukcja osiadła na całej długości o 20 - 25 cm.
Jacek Sieński - | źródło:  | 
|
|
Po co taki wysoki falochron [ 1 ]
i czemu to niemcy go budują a nie polacy .Zastanaw ...iam się też czy wybudowany falochron nie przekreśli szans na rozbudowe portu według starych planów planowano wydłuzyć nabrzeża o około 250 metrów w kierunku północnym ,ciekawe czy Port Gdynia ma jakieś realne powiększenia swojej powieszchni tak jak Gdańsk
|
| 05.11.2007 09:11 ~
P.S.
|
|
|
Duże przetargi są ogólno-unijne...
Ponieważ większość Polaków zagłosowała na "tak", każdy duży przetarg jest ogłaszany nie tylko w Polsce, ale i w Unii, co oznacza, że do każdego dużego przetargu startują nie tylko firmy polskie, ale także europejskie. Ten przetarg widać został wygrany przez firmę niemiecką - zapewne z wielkim doświadczeniem w budowie falochronów...
Swoją drogą ostatnio zauważyłem ciekawą rzecz: jak było referendum unijne, wszyscy ludzie, z którymi na ten temat rozmawiałem, byli pewni, że wejście do Unii przyniesie same korzyści, bo to taka miła i uczynna wspólnota, da nam pieniążki i w ogóle.. A teraz jak się ludziska dowiadują o przepisach unijnych (mówię tutaj o przepisach unijnych a nie o przepisach wymyślonych przez naszych urzędników, że niby są w Unii, np. odnośnie targowisk, itp.) to nagle się okazuje, że jednak oni o tej Unii tak na prawdę nic nie wiedzą... Ciekawe...
|
| 06.11.2007 11:06 ~
hubert
|
|
|
po co?
Liczony od poziomu morza,więc zupełnie normalny,...kolega nie widział przelewających się przez niego fal,przy wschodnim wietrze,więc jak co to za niski,....a co do rozwoju portu w kierunku północnym,...hmmm,..chyba by trzeba było przekopać Kępę Oksywską...hehe,... Gdynia ma wyjście w morze na wschodzie!!!!A co do planów,....nigdy o takich nie słyszałem,...a jedyne jakie były przez Wendę rozważane to obejście od zachodu Kępy Oksywskiej i wyjście w okolicach Redy,ale to zawsze były raczej bajki...
|
| 05.11.2007 23:44 ~
facet
|
|
|
| |