Bezpieczeństwo, Granice

Tunezyjska straż przybrzeżna przejęła statek pływający pod banderą Panamy, który przemycał pojazdy opancerzone i inny sprzęt wojskowy - donoszą w sobotę media.

Jednostka została zatrzymana w piątek i była eskortowana do portu w Safakis (Sfax) na wschodnim wybrzeżu Tunezji, gdzie prowadzona jest inspekcja celna.

Statek transportował pojazdy opancerzone, ciężarówki i sprzęt wykorzystywany w obozach wojskowych. "Wewnątrz były też 24 kontenery z niezarejestrowanymi materiałami i podejrzewa się, że spora ich część to broń i amunicja" - wyjaśnili celnicy w oświadczeniu, cytowanym przez media.

Na razie nie podano do wiadomości, skąd pochodziły te materiały, ani dokąd płynął statek. Prasa spekuluje, że jednostka mogła przypłynąć z Kamerunu i że statek był rosyjski.

Jednak z rozeznania Portalu Morskiego nie wynika jednoznacznie rosyjska przynależność jednostki. Statek od 2005 do 2007 roku należał do Marco Shipping Agency LLC ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W grudniu 2012 roku zmienił nazwę na Melih K, banderę na panamską i właściciela na nieznanego bazie danych statków IHS. Od tego momentu miał też nowego operatora - Kalyoncu Ro Ro Denizcilik z Turcji. Potem, od listopada 2013 roku armatorem zarządzającym i operatorem (przy właścicielu wciąż nie znanym i prawdopodobnie nie zmienionym) był już (i najprawdopodobniej jest do chwili obecnej) Akdeniz RoRo Deniz Tasima. Miesiąc później - w grudniu 2013 roku, statek zmienił nazwę na Ural już bez śladów (w bazie danych IHS) wskazujących na zmianę właściciela ani operatora czy armatora zarządzającego. Inne źródła wskazują natomiast na obecnego właściciela nie w Rosji, tylko tureckiego Kalyoncu Ro-Ro Denizcilik Nakliyat Turizm Ticaret Ltd Sti. należącego do koncernu zajmującego się głównie handlem, składowaniem w chłodniach oraz dystrybucją i transportem owoców i warzyw Kalyoncu Group. Niewykluczone, że statek został nazwany od łańcucha górskiego w Rosji, gdyż grupa handluje z Rosją. Tylko od połowy października statek zawijał do portów rosyjskich 17 razy, głównie do Noworosyjska i Tuapse (ostatni raz - pod koniec stycznia).

Pojawiają się podejrzenia, że miał on dostarczyć broń do Libii, która od 2011 roku jest pogrążona w chaosie. Podczas wojny domowej sprzed siedmiu lat dzięki wojskowej pomocy społeczności międzynarodowej rebelianci pokonali siły libijskiego dyktatora Muammara Kadafiego.

jhp/PAP, Portal Morski

Źródło: