Bezpieczeństwo, Granice

28 listopada w Gdyni odbyło się uroczyste podniesienie bandery na nowym polskim niszczycielu min, ORP Kormoran. Okręt jest wyposażony w Zintegrowany System Walki wytworzony i dostarczony przez wchodzący w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej SA.

Zintegrowany System Walki obejmuje: okrętowy podsystem wspomagania dowodzenia, system obrony biernej, system obserwacji podwodnej, w tym stacje hydrolokacyjne oraz ładunki do niszczenia min. 

- Jednym z najważniejszych wyzwań, przed jakim stanęliśmy podczas budowy okrętu, było zintegrowanie w jedną całość wszystkich urządzeń i systemów dostarczonych przez różnych producentów. Udało nam się to dzięki opracowanemu przez nas autorskiemu systemowi zarządzania walką „SCOT”, stanowiącemu jednocześnie „mózg, serce i układ nerwowy”, który pozwala na użycie okrętowych sensorów i efektorów w najbardziej efektywny sposób. Chcemy, aby to uniwersalne rozwiązanie, znalazło zastosowanie na wszystkich nowo budowanych okrętach dla polskiej Marynarki Wojennej – powiedział prezes zarządu CTM dr inż. Andrzej Kilian. 

- Przed oficjalnym przekazaniem okrętu specjaliści z CTM przeprowadzili cykl szkoleń dla załogi okrętu - z zakresu dostarczanych podsystemów okrętowych tj. podsystemu wspomagania dowodzenia, obrony biernej i broni podwodnej – dodała wiceprezes zarządu OBR CTM SA Joanna Sztiller. Opracowany przez Centrum Techniki Morskiej system tworzą kilometry kabli i światłowodów, serwery i komputery lokalne, różnorodne czujniki i elementy wykonawcze. Ten swoisty „krwiobieg” pozwala na przepływ informacji bojowej, danych nawigacyjnych, pogodowych, sygnałów sterowania maszynownią i elementami wykonawczymi oraz stanu monitorowanych urządzeń, które mają wpływ na sprawność działania i bezpieczeństwo okrętu. Tu również przesyłane są dane i informacje, wymieniane przez łącza radiowe i satelitarne, gwarantujące, że okręt może realizować swoje zadania samodzielnie, działając w grupie lub w zespołach sojuszniczych.

Cała ta informacja musi zostać przetworzona w sposób oczekiwany przez dowódcę i jego załogę. System więc, przed zaprezentowaniem operatorom, dokonuje na krążących w nim danych wszelkich niezbędnych operacji: łączy je, segreguje, poddaje obróbce i zmienia na postać czytelną dla załogi okrętu. Tam, gdzie niezbędna jest natomiast bardzo szybka reakcja, przygotowuje gotowe scenariusze działania, które mogą być wykonywane bez udziału człowieka.

Do realizacji tego zadania CTM przygotowywał się przez wiele lat. Przygotowywał własnymi siłami kolejne wersje systemu dla okrętów klasy „minehunter”, czyli „niszczycieli min”, które do dzisiaj z powodzeniem eksploatowane są na modernizowanych kilkanaście lat temu okrętach projektu 206 FM. Aktywnie uczestniczył w offsecie realizowanym przez firmę Thales. Na jej rzecz zrealizowano szereg integracji różnego typu uzbrojenia. OBR CTM konsekwentnie pogłębiał wiedzę, zbudował właściwy zespół i wdrożył nowoczesne metody zarządzania produkcją oprogramowania.

Efektem tego wysiłku jest opracowany samodzielnie, własny system SCOT (Ship COmbat Tactical). To uniwersalne w założeniu rozwiązanie, ma stanowić punkt wyjścia dla systemów walki różnej klasy okrętów polskiej Marynarki Wojennej. W przypadku „Kormorana” – system uzyskał oznaczenie SCOT-M.

ORP Kormoran jest pierwszym z serii trzech nowoczesnych niszczycieli min, który trafił do 13. Dywizjonu Trałowców wchodzącego w skład 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Wybudowany został  przez Konsorcjum, którego trzon tworzą gdańska stocznia Remontowa Shipbuilding SA oraz gdyński Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej SA.

Zobacz materiał filmowy: ORP Kormoran wchodzi do służby

rel (PGZ SA)

Komentarze   

-4 absurd
Dziwne jest to że grupa PGZ należy do skarbu państwa i posiada swoje stocznie a statek dla Marynarki Wojennej jest budowany w stoczni prywatnej...
05 grudzień 2017 : 12:41 stoczniowiec Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+9 Absurd?
Jest jeden okręt budowany dla Marynarki Wojennej w stoczni państwowej. Nazywa się Gawron (obecnie Ślązak), jest w niej budowany od 16 lat i póki co, końca nie widać. Może nasza Marynarka nie ma aż tyle czasu na czekanie na kolejne okręty, więc lepiej, że Kormorana zbudowała stocznia prywatna razem z państwową firmą CTM, bo przynajmniej MW ma nowy okręt.
05 grudzień 2017 : 14:22 A gdzie tam Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Wcale nie dziwne
Ja się wcale nie dziwię. Stocznia Północna (czyli obecnie Remontowa Shipbuilding) zbudowała w swojej historii setki okrętów. Kormorana, który jest prototypem okrętu wojny minowej zbudowała wg POLSKIEGO projektu w 3 lata (w sumie to w dwa, bo w 2016 r. platforma była gotowa, ale rok czasu trwało zestrajanie systemów walki integrowanych przez CTM). Budowa następnych na pewno pójdzie szybciej. A państwowa SMW buduje korwetę, która stała się patrolowcem od 2001 roku, zresztą wg NIEMIECKIEJ koncepcji MEKO i nie wiadomo, ani kiedy Ślązak będzie ukończony, ani kiedy wejdzie do służby. Z kolei inne stocznie państwowe (Nauta i Gryfia) okrętów nigdy nie budowały (Gryfia zbudowała wprawdzie 5 patrolowców dla Norwegii, ale co z tego). To nie są firmy, którym można powierzyć wykonanie tak trudnych projektów, chyba, że chodzi o to, żeby utopić kolejne setki milionów.
05 grudzień 2017 : 23:50 Patriot Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś